ASIAN KUNG-FU GENERATION Tour 2015 Wonder Future w Tokyo International Forum

relacja - 11.01.2017 01:01

ASIAN KUNG-FU GENERATION zakończyło japońską część trasy mieszanką najnowszych piosenek i starszych klasyków.

16 października ASIAN KUNG-FU GENERATION wystąpiło w ramach trasy Tour 2015 Wonder Future w Tokyo International Forum. Setlista tego wieczoru zawierała wszystkie piosenki z nowego albumu doprawione kilkoma wcześniej wydanymi hitami.

Jak tylko światła zgasły, zaznaczając początek koncertu, tłum zaczął klaskać i wszyscy wstali z miejsc, czekając, co przyniesie ten wieczór. Na znajdujących się na scenie wyniesionych sześcianach pojawiły się linie przedstawiające cykl pracy serca, po których rozbrzmiały łagodne dźwięki klawiszy, a bladobłękitne światło podświetliło każdy fragment sceny. Tłum wydawał się być zahipnotyzowany tymi spokojnymi dźwiękami.

Po minucie ktoś z tłumu dostrzegł członków zespołu wchodzących na scenę, by zająć przypisane im miejsca i, jak gdyby ktoś oblał ją zimną wodą, publiczność natychmiast wybuchła gromką owacją. Powoli ciemne tło stawało się bardziej ożywione, poczynając od miejsca zajmowanego przez głównego wokalistę i gitarzystę Masafumiego, rozprzestrzeniając czarne i białe struktury w stronę pozostałych muzyków.

Oprawa graficzna wyglądała podobnie do różnych okładek albumów i singli zespołu, Nic dziwnego, skoro autor grafik na tych książeczkach, Yusuke Nakamura, jest także scenografem tej trasy. O dołączenie do tego przedsięwzięcia został poproszony przez AKFG.

Tłum szybko się uspokoił i wydawał się być zadowolony, patrząc i kiwając się do melodii piosenek z nowego albumu, które zagrano, nie przedzielając ich żadnymi przerwami. Dopiero kiedy Masafumi przywitał wszystkich i ogłosił tytuł nowej piosenki, tłum zdawał się budzić. Wszyscy zaczęli klaskać do rytmu i coraz więcej i więcej ludzi dołączyło do furitsuke.

Później zostało zagranych kilka bardziej znanych kawałków i można było zobaczyć, że tłum rozpoznał Rewrite po zaledwie kilku tonach. Gdy tylko się zaczął, tłum dołączył do zespołu w tej energii. Było sporo skakania i machania rękami; prawie nikt nie stał w miejscu.

Publiczność została zaskoczona w połowie piosenki, kiedy rytm zmienił się na bardziej wyluzowany i nabrał niemal psychodelicznego charakteru lat 60. W trakcie improwizacji każdy członek zespołu miał okazję popisać się umiejętnościami i ewidentnie wszyscy dobrze się bawili.

Niektórzy z muzyków uśmiechali się do fanów, jakby dziękując im za owacje, jakimi zostali nagrodzeni za solówki. Masafumi zaprowadził w piosence porządek, zapraszając tłum do wspólnego zaśpiewania kilku linijek, po czym muzyka powróciła z mocą w refrenie.

Kiedy główny gitarzysta Kensuke objął prowadzenie i zaczął śpiewać Uso to Wonderland i Seaside Sleeping, tłum był przyjemnie zaskoczony. Barwne wzory wyblakły z jaskrawych bloków do pulsujących psychodelicznie fioletów, zieleni i błękitów, pasujących do ogólnego klimatu utworu.

Kensuke stał na scenie w słupie światła, śpiewając z całego serca, starając się przy tym stłumić uśmiech. Tłum krzyczał radośnie i kiwał się w rytm muzyki. Przed gitarzystą ulokowała się jego osobista grupa fanów, najbardziej entuzjastyczne zbiorowisko na całej widowni, które dopingowało go, skacząc i wykonując furitsuke z niekończącą się energią.

Podczas krótkiego MC gitarzysta mówił, że w przyszłym roku zespół będzie miał 20 lat i że jest mu trochę smutno, gdyż ta trasa się prawie kończy. Zaraz potem się roześmiał i szybko zachęcił resztę zespołu do rozpoczęcia kolejnego utworu, jakby zawstydzony mówieniem o swoich uczuciach.

Koncert zakończył się niesamowitym encore, który zachwycił publiczność. Przy wykonanych jedna po drugiej takich piosenkach jak Kimi no machi de, Re:Re i Haruka kanata nic dziwnego, że tłum oszalał. Jak tylko Masafumi powiedział tytuł Kimi no machi, rozległy się głośne okrzyki i na scenie zapadły ciemności.

Scena rozjaśniła się nieco, po czym znowu zapadł półmrok, przypominający wieczór późnego lata w purpurowych i niebieskich barwach, kiedy nad głową można zobaczyć już pierwsze gwiazdy. Gdy piosenka dotarła do refrenu, w sali się rozjaśniło, podczas gdy reflektory służące za gwiazdy świeciły nadal.

Tłum, wykonujący synchroniczne furitsuke i skaczący do ulubionych rytmów, wyglądał jak fala przewalająca się po plaży. Wszyscy, od pierwszych rzędów do tylnych trybun, wiwatowali. Kiedy piosenka zwolniła w ostatniej zwrotce, tłum dołączył się, klaszcząc, zachęcany przez wspomagającego klawiszowca. Utwór skończył się, na scenie zapadły ciemności i można było usłyszeć ostatnie tego wieczoru krzyki.

Choć był to koncert promujący najnowszy album grupy, w setliście znalazło się tez sporo starych faworytów. Reakcje tłumu na nie uczyniły ten wieczór bardzo przyjemnym. Zdecydowanym plusem była też scenografia Nakamury, naprawdę wzmacniająca zadowolenie z występu ASIAN KUNG-FU GENERATION. Japońska część trasy koncertowej zakończyła się, ale następna ma być już w Europie.


Setlista:

01. Easter
02. Little Lennon
03. Winner and Loser
04. Caterpillar
05. N2
06. Senseless
07. Rewrite
08. Planet of the Apes
09. Night Diving
10. Eternal Sunshine
11. Arumachi no gunjou
12. Aosora to kuroi neko
13. Prisoner in a Frame
14. Shinkokyuu
15. Ima wo Ikite
16. Uso to Wonderland
17. Seaside Sleeping
18. Signal on the Street
19. Shinseiki no Love Song
20. Neoteny
21. Travelogue
22. Standard
23. Wonder future

Encore:
24. Kimi no machi de
25. Re:Re
26. Haruka kanata
27. Korogaru iwa, kimi no asa ga furu
28. Opera Glasses
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy