ONE OK ROCK w The Warfield w San Francisco

relacja - 04.04.2017 02:01

22 stycznia ONE OK ROCK zaserwowało zebranym w The Warfield fanom niezapomnianą noc.

Powstały w 2005 roku ONE OK ROCK jest głęboko zakorzeniony w amerykańskiej scenie poppunkowej i altrockowej. Będąc pod ogromnym wpływem grup typu Good Charlotte, zespół koncertował i współpracował z takimi formacjami jak Fallout Boy, Hoobastank czy Yellowcard. Niedawna trasa po Ameryce Północnej zabrała go do Nowego Jorku, Toronto, Chicago, Los Angeles, San Francisco i Seattle.

22 stycznia ONE OK ROCK zagrało w San Francisco w historycznym The Warfield, które gościło już gwiazdy pokroju Guns N' Roses, Green Day czy The Grateful Dead. Zeszłoroczny sukces zespołu został odzwierciedlony przez wybór miejsca występu: The Warfield jest dwukrotnie większe niż klub, w którym grupa wystąpiła poprzednim razem w tym mieście.

Zaangażowanie i podekscytowanie fanów było wyczuwalne w powietrzu. Choć wieczór był zimny i deszczowy, ludzie wciąż stali w długiej kolejce, a wielu z nich starało się uzyskać lepszy widok na drzwi klubu. Około 19:00 drzwi otwarto i sala szybko się wypełniła, a szczególnie wyprzedana sekcja VIP i parkiet, z których rozbrzmiało wiele okrzyków wzywających zespół do pojawienia się. Inni koncertowicze skorzystali z okazji, by zaopatrzyć się w gadżety ONE OK ROCK — niektórzy zakładali swoje nowe koszulki od razu po zakupie.

Wieczór zaczął amerykański posthardcore’owy zespół Our Last Night, mający korzenie w tej samej muzycznej subkulturze, co główna gwiazda. Gdy grupa grała po kolei swoje hity, interesujące było słuchać, jak rozwinęła własne unikalne brzmienie, mimo dzielenia z ONE OK ROCK tych samych muzycznych wpływów.

Kiedy reflektory przygasły ponownie, wolno pulsujące niebieskie światło skąpało scenę onirycznym blaskiem. Perkusista TOMOYA pojawił się jako pierwszy i został przyjęty ogłuszającymi okrzykami, gdy sadowił się za zestawem perkusyjnym. Basista RYOTA i gitarzysta TORU wyszli razem i zajęli miejsca po przeciwnych stronach sceny. Po chwili niecierpliwego oczekiwania pokazał się frontman TAKA. Tłum zachował dla niego najgłośniejsze wrzaski.

“Jak tam, wszyscy?”, zapytał TAKA po angielsku. “Jak się dzisiaj macie? Czy jesteście gotowi?” Potem zespół przeskoczył prosto do Taking Off. Wokalista zachęcał fanów do uniesienia rąk, ale cała widownia była już zatopiona w muzyce, machając ramionami i tańcząc. Wiele osób wydawało się znać słowa każdego utworu. Ten poziom energii nie opadł podczas szybkich i ciężkich kawałków, Take me to the Top i Cry Out, podczas których cały zespół headbangingował wraz z szaloną, niepowstrzymaną publicznością.

Po przedłużonym gitarowym solo TORU przyszedł czas na Clock Strikes, spokojniejszą, rockową balladę. To wykonanie na żywo wydawało się nieco wolniejsze niż nagranie studyjne, a zakres wokalny i sprawność TAKI robiły duże wrażenie. Powietrze pełne było emocji i mocne poczucie jedności opanowało halę koncertową, gdy ściany wibrowały dźwiękiem nie tylko głosu wokalisty, ale też całej publiczności.

Hard to Love rozpoczęło się emocjonalnymi słowami TAKI. Tekst tej piosenki, znajdującej się tylko na angielskiej wersji singla Ambitions, a traktuje o trudnej relacji wokalisty z ojcem i staraniach, by sprostać jego oczekiwaniom, pozostając przy tym wiernym sobie. “Mam nadzieję, że jesteś ze mnie wystarczająco dumny”, śpiewał TAKA i, sądząc po międzynarodowym sukcesie ONE OK ROCK, nie powinno to być problemem.

Koncert zwolnił po tym mocnym występie, a wokalista zszedł ze sceny, pozwalając przenieść uwagę na kolegów z zespołu. TORU i RYOTA zebrali się wokół perkusji TOMOYI na wyglądający swobodnie jam. Zaczęli grając na poszczególnych instrumentach eksperymentalne, minimalistyczne dźwięki, brzmiące bardzo obco. Potem stopniowo przeszli do utrzymanego w szybkim tempie rocka, w którym znalazło się miejsce na solówkę każdego z muzyków. Ten instrumental doprowadził do Bedroom Warfare, a TAKA ponownie pojawił się na scenie.

Potem rozbrzmiało The Beginning, piosenka, która wyniosła ONE OK ROCK do krajowej i międzynarodowej sławy, dzięki obecności w filmowej adaptacji mangi “Rurouni Kenshin” z 2012 roku. Jak tylko zostało zaśpiewanych kilka pierwszych słów, publiczność oszalała, a jej wspólny głos wypełnił salę. Ten nastrój grupowego karaoke trwał także podczas Take What You Want, kiedy przez długie części refrenów TAKA wyciągał mikrofon w kierunku publiczności.

Na zakończenie ONE OK ROCK zagrało Mighty Long Fall, kolejną piosenkę wykorzystaną w filmowej wersji "Rurouni Kenshina". Gdy muzycy zeszli ze sceny, fani zaczęli wołać o encore, dopóki zespół nie wyszedł, by wykonać American Girls. “To było cudowne. Dziękujemy wam bardzo!” powiedział TAKA, gdy ostatnia piosenka ucichła. “Już za wami tęsknimy. Nie chcę się jeszcze żegnać. Z pewnością tutaj wrócimy. Nie mówcie więc żegnajcie, powiedzcie: do zobaczenia wkrótce!”.

Z tą obietnicą wokalista wyszedł, oficjalnie kończąc koncert, lecz pozostawiając zadowolonych fanów, podekscytowanych wizją powtórki.


Setlista:

01. Taking Off
02. Take me to the Top
03. Cry Out
04. Deeper Deeper
05. Clock Strikes
06. Decision
07. Hard to Love
08. Instrumental - TORU, RYOTA, and TOMOYA
09. Bedroom Warfare
10. The Beginning
11. I was King
12. Take What You Want
13. We Are
14. Mighty Long Fall

Encore
15. American Girls
powiązani artyści
powiązane koncerty i wydarzenia
ONE OK ROCK 15/01

ONE OK ROCK
New York, NY - United States of America
Terminal 5
ONE OK ROCK 17/01

ONE OK ROCK
Toronto - Canada
Rebel
ONE OK ROCK 18/01

ONE OK ROCK
Chicago, IL - United States of America
The Vic Theatre
ONE OK ROCK 21/01

ONE OK ROCK
Los Angeles, CA - United States of America
Hollywood Palladium
ONE OK ROCK 22/01

ONE OK ROCK
San Francisco, CA - United States of America
Warfield
ONE OK ROCK 24/01

ONE OK ROCK
Seattle, WA - United States of America
Showbox SoDo
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązana galeria
reklamy