Wywiad z callme

wywiad - 01.04.2017 02:01

callme opowiedziało o pisaniu własnych utworów, nowym singlu i innych sprawach.

W związku z ukazaniem się 22 marca czwartego singla tria idolek callme, Bring you happiness, JaME porozmawiało z dziewczynami o pisaniu własnych utworów, nowej płycie i innych sprawach.


callme naprawdę wyróżnia się na scenie idolek, gdyż same piszecie własne utwory. Co skłoniło was do rozpoczęcia samodzielnego tworzenia piosenek i choreografii?

RUUNA: Kończyłyśmy wtedy szkołę średnią, chciałyśmy więc stworzyć coś, żeby się pokazać. Ponieważ zawsze interesowałyśmy się komponowaniem i choreografią, podjęłyśmy wyzwanie i zdecydowałyśmy, że same będziemy wszystko robić.

Minęło już kilka lat od waszego debiutu. Jak zmieniło się callme od tego czasu? A może wszystko zostało mniej więcej takie samo?

MIMORI: Jeżeli chodzi o pisanie piosenek, staramy się poprawić nasze brzmienie za każdym razem, gdy wydajemy coś nowego. Choreografię staramy się robić stopniowo coraz trudniejszą i bardziej skomplikowaną niż w momencie debiutu, więc kiedy wykonujemy teraz starsze piosenki, jesteśmy zaskoczone, jak łatwa była wtedy choreografia.

Wasz pierwszy album był zatytułowany Who is callme?, a drugi This is callme, co sprawia wrażenie, że macie już jasny obraz tożsamości grupy. Jeżeli musiałybyście opisać komuś muzykę i występy callme w pięciu lub mniej słowach, co byście powiedziały?

KOUMI: Zachowujemy naturalną postawę.

Jaka jest wasza ulubiona piosenka callme i dlaczego?

MIMORI: Real Love. Ta piosenka pokazuje doświadczenie callme. Dzięki niej mogłyśmy ustalić fundament i rdzeń muzyki callme, co zaczęłyśmy już na naszym pierwszym albumie.

22 marca ukazał się wasz czwarty singiel, Bring you happiness. Co możecie powiedzieć nam o tym wydawnictwie?

MIMORI: Napisałyśmy ten utwór jako piosenkę promocyjną dla Japan Pallet Association. Palety podróżują po całym świecie i ubarwiają nasze życie. Napisałyśmy więc tę piosenkę, by przyniosła wszystkim szczęście, tak, jak robią to palety.
W utworze na stronie b, It’s own way, napisałyśmy o naszej przeszłości i przyszłości. Napełniłyśmy ją wszystkim, co chcemy zrobić i powiedzieć, stąd wyszła taka długa. W tekście znajdziecie słowa: “Nigdy nie wiem, co będzie jutro.”. Łagodnie zachęca to każdego, że “jutro będzie lepszy dzień”, kiedy życie codzienne rozczarowuje.

Skoro tytuł singla to Bring you happiness, co was uszczęśliwia w życiu codziennym? Czy jest coś, co momentalnie poprawia wam kiepski nastrój?

RUUNA: Wszystkie trzy uwielbiamy jeść, wychodzimy więc zawsze po pracy na jedzenie. Jemy w dwóch, trzech różnych restauracjach. To jest moment, kiedy możemy się zrelaksować i dobrze bawić.

MIMORI, wspominałaś, że w przeszłości czerpałaś inspirację z anime, gier i mangi, kiedy komponowałaś muzykę. Jakie są twoje ulubione serie? Czy jest coś, co ty lub inne dziewczyny mogłyby polecić zagranicznym fanom callme?

MIMORI: Ostatnio moja ulubiona to “Zatch Bell!”. Poruszają mnie postacie, które pokonują różne problemy i idą naprzód wraz z partnerami. Uwielbiam wrażenie "bycia tam" podczas scen walki, które tworzą postacie. Szczególnie wzruszyła mnie więź pomiędzy Brago i Shery w ostatniej scenie. To zainspirowało mnie do napisania piosenki miłosnej.

KOUMI, jak wygląda proces tworzenia choreografii do tańców grupy? Zaczynasz od koncepcji?

KOUMI: Najpierw dzielimy się pomysłami i koncepcjami, jaki rodzaj układu chciałybyśmy stworzyć z technik tanecznych, których nauczyłyśmy się na lekcjach tańca. Potem układamy choreografię z zespołem tanecznym, pracującym z nami od naszego debiutu. Myślę, że tworzenie tego samemu jest wspaniałe, gdyż możemy dostosować ruchy, jeżeli chcemy zmienić coś po koncertach.

RUUNA, jakie są twoje obowiązki jako liderki grupy? Czy napotykasz jakieś trudności?

RUUNA: Nie, nigdy nie napotykam żadnych trudności! Cała nasza trójka jest w tym samym wieku, więc szczerze wymieniamy opinie. Ja jestem odpowiedzialna za połączenie tych wszystkich pomysłów.

Czy są jacyś zagraniczni artyści, których podziwiacie?

KOUMI: Podziwiam oszałamiająco potężną prezencję sceniczną Beyonce i jej pełen emocji śpiew.

Jeżeli mogłybyście zagrać w jakimkolwiek kraju za granicą, gdzie chciałybyście pojechać?

KOUMI: Los Angeles. Chciałabym grać koncerty w świetle słonecznym, otoczona fajnymi ulicami LA.

Na podsumowanie naszego wywiadu, zostawcie wiadomość czytelnikom JaME.

MIMORI: Chcemy, żeby ludzie na całym świecie słuchali naszej muzyki, więc tytuły piosenek callme są w całości po angielsku. Nie chodzi nam tylko o tytuły, ale także teksty i muzykę, żeby wszyscy na świecie mogli je dzielić. Planujemy koncerty za granicą w tym roku, posłuchajcie więc naszych piosenek. Przyjdźcie też na nasze koncerty! Dziękujemy za wasze wsparcie!


JaME chciałoby podziękować Avex Group Holdings Inc. i callme za wywiad.

Poniżej można obejrzeć teledysk do Bring you happiness:



Bring you happiness można kupić lub posłuchać na iTunes, Apple Music i Spotify.

Fani preferujący płyty CD, mogą ją nabyć w obsługującym również zagranicę sklepie mumo:http://shop.mu-mo.net/avx/sv/list1?jsiteid=MSW&categ_id=662017.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy