KEMURI - BLASTIN'!

recenzja - 18.05.2017 02:01

KEMURI dostarcza kolejną dawkę pozytywnego myślenia.

Zespół ska-punkowy KEMURI zaczął wykonywać swoją radosną, pozytywną muzykę w 1995 roku. We wrześniu 1997 roku grupa podsumowała swoją karierę wydaniem we wrześniu 1997 roku albumu zatytułowanego BLASTIN!.

Osamotniony, nieregularny gitarowy riff rozpoczął Ato-Ichinen w typowym dla ska stylu. Dwadzieścia sekund później następuje eksplozja dźwięku, gdy dołącza się reszta zespołu - KEMURI nie jest jednym z tych zespołów, które siedzą cicho, kiedy mogą mieć imprezę. Uderzenia gitary nabierają tempa, a powtarzający się jazzowy refren z instrumentami dętymi nadaje kawałkowi żywą atmosferę. To bardzo podnoszący na duchu początek, pokazujący, o co chodzi temu zespołowi. Podobne brzmienie można usłyszeć w późniejszych ancient wind i Knockin' On The Door. Śpiew Fumio Ito jest wyluzowany i charyzmatyczny, choć obdarzony wystarczającą mocą, by być słyszalnym w kakofonii tych wszystkich instrumentów. Jest również nieco drżący, jakby wokalista występował po kilku piwach.

Nieustanne łomotanie Shojiego Kirayi stanowi podstawę birthday i rytm ten byłbym jak najbardziej na miejscu w jakimkolwiek kawałku X JAPAN. Jednak ten potężny rockowy beat płynnie łączy się z punkową gitarą i jazzem. Oba kawałki sławią pogodne nastawienie i bezwstydną pewność siebie, a zespół przez cały czas propaguje swoją własną wersję idei “pozytywnego myślenia”. Co więcej, napisał piosenkę o nawiązującym do tego tytule, w którym mówi słuchaczom "myśl pozytywnie!". Poza „olewczą” postawą pełnego wulgaryzmów Workin' Dayz, muzycy promują uroczo proaktywne nastawienie do życia. Te cztery kawałki są także napisane w zadziwiająco dobrym angielskim, a zaśpiewane z przyzwoitą wymową przez wokalistę Fumio, podobnie jak kolejne siedem z zawartych tu piętnastu utworów.

Przeważające brzmienie tego nagrania oscyluje między orzeźwiającym powerhouse rockiem i szybkim ska-jazzem, z innymi gatunkami pojawiającymi się tu i ówdzie. W stosunkowo wesołym Rainy Saturday, niespodziewana sekcja reggae wciska się pomiędzy skłaniający do headbangingu rock. On The Street prezentuje ostrzejsze, punkowe dźwięki, a gitarzysta Hidenori Minami przechodzi od skomplikowanych rytmów do miażdżąco potężnych riffów. Tworzy to interesującą kombinację, którą wszyscy członkowie zespołu grają z precyzją i pasją.

To wydawnictwo było z pewnością jednym z najbardziej optymistycznych w 2007 roku, bez cienia negatywności przez całe 45 minut trwania. Zespół zagrał ten materiał wraz ze starszymi klasykami podczas ostatniej trasy koncertowej, by po raz ostatni podnieść fanów na duchu. Nie ma wątpliwości, że te kawałki brzmiały świetnie na żywo. Choć to dzieło KEMURI nie jest bardzo zróżnicowane, daje słuchaczom to, co ten zespół robił najlepiej: wspaniałą dawkę pozytywnego myślenia.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy