X JAPAN - We Are X Soundtrack (International Version)

recenzja - 03.08.2017 02:01

"We Are X Soundtrack" nieco różni się od zwykłej ścieżki dźwiękowej.

Kiedy weterani z X JAPAN zeszli się ponownie, wśród fanów przetoczyła się fala wiwatów. Niedawno, w marcu, ten zespół visual kei zachwycił wielbicieli pełnym emocji koncertem na londyńskiej Wembley Arena. Wcześniej wiele kin na świecie pokazało dokument "We Are X", który opowiadał o rozpadzie, reaktywacji i osobistych doświadczeniach poszczególnych członków grupy. 3 marca w Japonii i na całym świecie został wydana soundtrack do filmu. JaME posłuchało 14 utworów z międzynarodowej wersji.

Soundtrack zaczyna się emocjonalną, akustyczną wersją La Venus. To jest jedyny tak naprawdę nowy kawałek na tej płycie. Wszystkie inne utwory znalazły się już na innych wydawnictwach lub zostały nagrane w alternatywnych wersjach. Druga piosenka, Kurenai z The Last Live, to już niezaprzeczalny klasyk i pierwsze koncertowe nagranie na tym albumie. Choć wyraźnie można usłyszeć aplauz fanów, nie zdominowuje to ani nie zniekształca brzmienia. To nagranie na żywo jest zaskakująco dobrze zbalansowane i nie tylko bardzo dobrze słychać sekcję rytmiczną, ale także gitary i wokal ToshIego.

Soundtrack zawiera dalej piękną balladę Forever Love, w której perkusista i lider zespołu YOSHIKI zajmuje swoje miejsce za fortepianem i oczywiście nie może obejść się bez obowiązkowych smyczków. Później dołączają ze swoimi gitarami PATA i SUGIZO. Choć kawałek trwa ponad osiem minut, piosenka nigdy nie wydaje się przeciągnięta, ale cały czas jest interesująca dzięki wyśmienitej aranżacji. Po niej następuje A Piano String in Es Dur, krótki fortepianowy kawałek, brzmiący z początku melancholijnie, ale później nabierający nadziei, a pod koniec stający się bardziej złowieszczy i mniej harmonijny.

Następna w kolejności jest pełna energii, rockowa Dahlia. Potężne gitarowe riffy, linia basu i perkusja dźwięczą bezlitośnie z głośników, zapraszając do headbangingu, a mocno zniekształcony głos ToshIego uzupełnia ten mocny rockowy kawałek. Tylko podczas refrenu wokal brzmi czysto, a tekst łagodniej, ogólne brzmienie staje się bardziej zrelaksowane. Tą klasyczną piosenkę z 1996 roku kończy interesujące przejście z różnymi solówkami i ciekawymi syntezatorami.

Ballada Crucify My Love zawiera żałobne smyczki, melancholijną, fortepianową melodię i pełen emocji, wzruszający występ ToshIego. Następny, głównie instrumentalny Xclamation rozpoczyna się potężną gitarą i linią basu. Nic dziwnego, gdyż piosenka została napisana przez Taijiego i hide, obaj zmarli członkowie grupy byli wirtuozami tych instrumentów. Gdy dołącza potężna perkusja, kawałek nabiera coraz więcej mocy i zabiera fanów X JAPAN na udaną wyprawę z powrotem do korzeni grupy.

Kolejny jest Standing Sex z X JAPAN Returns, drugi kawałek na żywo na We Are X Soundtrack. Podobnie jak Kurenai, ten dynamiczny, szybki utwór jest nieźle zbalansowany, mimo bycia nagranym podczas koncertu, i jest bardzo przyjemny do słuchania. Podkreśla on fakt, że X JAPAN jest, i zawsze będzie, zespołem, którego pełny potencjał realizuje się na scenie.

Po wycieczce na rockowe terytorium, weterani visual kei zdecydowali się na pełną wrażliwości balladę Tears. Po raz kolejny ten emocjonalny kawałek nabrał nowej jakości dzięki umiejętnej grze YOSHIKIego na fortepianie, ładnie dopełnionej akordami elektrycznych gitar. Szum fal oceanu i bardzo smutne skrzypcowe melodie towarzyszą słuchaczowi przez następną instrumentalną balladę Longing ~Setsuboou no Yoru~. Gdzieś w środku piosenki złowieszcze akordy wywołują wrażenie, jakby słuchało się muzyki Elliota Goldenthala do filmu "Obcy 3", ale nie trwa to długo.

Art of Life -3rd Movement- natychmiast zmienia nastrój. Ten szybki rockowy numer zachęca do intensywniejszego headbangingu, ale zawiera także interesujące, agresywniej brzmiące fortepianowe akordy, mocną linię basu HEATHa i liczne gitarowe solówki. 3rd Movement jest najbardziej znaną częścią Art of Life, utworu, który w całości trwa 30 minut i zostało wydane na CD w 1993 roku.

Dwie następne piosenki, Endless Rain i X, to wersje koncertowe zaczerpnięte z The Last Live. W Endless Rain fortepianowe akordy, głos ToshIego i inne instrument wyraźnie dobiegają z głośników. Aplauz fanów także jest słyszalny, ale nie przytłacza instrumentów i wokali. Tak naprawdę, owacja publiczności dobrze pasuje do tej nastrojowej ballady. Jednak obowiązkowy moment, w którym fani sami śpiewają refren, został wyciszony.

Wykonanie X jest nieco inne. Tutaj tłum staje się dziki i szalony. Nic dziwnego, gdyż ten koncertowy hymn zespołu zawsze gwarantuje gorączkowy headbanging i wspólne "X jump". Podobnie jak w poprzednich utworach na żywo, doskonały miks ułatwia wyobrażenie sobie siebie na koncercie i na sześć minut zatopienie się w muzyce. Akustyczna wersja Without You zamyka album, zachwycając słuchacza po raz kolejny delikatnymi fortepianowymi akordami i pełnymi emocji wokalami. Ta wersja została ponownie nagrana i z powodu akustycznego charakteru brzmi delikatniej niż oryginalna wersja tego hołdu dla hide.

We Are X Soundtrack X JAPAN prezentuje niezwykłą soundtrackową symbiozę. Płyta nie może być opisana ani jako czysta ścieżka dźwiękowa, w wyniku obecności utworów śpiewanych, ani prawdziwy oryginalny soundtrack, a z powodu kawałków na żywo, nie można jej umieścić również w kategorii albumu studyjnego. Może powodem był fakt, że dokument łączy wiele różnych momentów z historii zespołu, pokazując wspaniałe koncerty, a także życie wewnętrzne członków grupy. Niemniej jednak, soundtrack oferuje zrównoważony miks emocjonalnych ballad, poruszających rockowych kawałków i nastrojowych wykonań koncertowych. Dla osób, które nie zapoznały się jeszcze z muzyką X JAPAN, We Are X Soundtrack będzie wspaniałym wprowadzeniem, a dla długoletnich fanów interesujące będą dwa nowe nagrania, jak również ukochane klasyki.

We Are X Soundtrack (International Version) można kupić w wersji cyfrowej iTunes na iTunes lub płytowej na Amazonie.

"We Are X" Movie Trailer:

powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy