LUNA SEA "The Anniversary 2017" w Nippon Budokan

relacja - 30.07.2017 02:01

29 maja LUNA SEA świętowała 27 rocznicę na wyprzedanym koncercie w Nippon Budokan.

Zespól LUNA SEA powstał w 1989 i podpisał kontrakt z wytwórnią frontmana X JAPAN, YOSHIKIego, Extasy Records. Od początku grupa ma ten sam skład, czyli RYUICHIego na wokalu, SUGIZO i INORANa na gitarach, J-a na basie i Shinyę na perkusji. Wielu z fanów uczestniczących w rocznicowym koncercie najwyraźniej kibicuje temu ikonicznemu zespołowi całą jego karierę, gdyż obecni byli ludzie w każdym wieku, a niektórzy przyprowadzili nawet swoje dzieci.

Nie zdarza się codziennie, by zespół związany ze sceną visual kei grał w Budokanie, nie wspominając o wyprzedaniu wszystkich miejsc. I jakby nie było to osiągnięcie samo w sobie, arena była wypełniona do maksymalnej pojemności i były nawet siedzenia za scenami, połączone wybiegiem umożliwiającym zespołowi bycie widocznym nawet dla siedzącym z tyłu. Już przed koncertem fani wiwatowali entuzjastycznie, wypełniając arenę gromkim aplauzem. Nagle światła zgasły, a zajaśniał neonowo zielony zestaw perkusyjny Shinyi. Tłum wydał z siebie przeszywający wrzask, gdy muzycy weszli na scenę.

Pierwszą piosenką wieczoru było nic innego, tylko kawałek w stylu progresywnego rocka, Metamorphosis, pochodzący z albumu z 2013 roku, A Will. Scena zabarwiona była czerwonymi światłami, a muzycy entuzjastycznie przekazywali swoją energię publiczności. Cofając się 26 lat w czasie, następną piosenką była PRECIOUS… z debiutanckiego albumu LUNA SEA. Fani śpiewali do wtóru i ruszali się w synchroniczny sposób w rytm tego klasycznego utworu, wypełniając Budokan niesamowitym poczuciem jedności.

Setlista oferowała dużą różnorodność piosenek, od początku kariery zespołu do nowszych utworów, przechodząc od bardziej energetycznych numerów do cięższych kawałków, poczynając od Hurt z albumu z 1996 roku, STYLE. Ten mroczniejszy, wolniejszy utwór pozostawił na wszystkich bardzo duże wrażenie, przypominając fanom, jak charyzmatyczna jest cały czas LUNA SEA. Po niej rozbrzmiała niesamowicie piękna NO PAIN. Kurtyna świateł została opuszczona na scenę, otaczając członków zespołu, a na niej wyświetlono obrazy z wojny. Czarne i białe wizerunki zmieniły się w końcu w płomienie, jak gdyby cała scena płonęła. Mogąc zobaczyć tylko zarysy sylwetek muzyków poprzez tę przerażającą scenerię i słuchając jednaj z prawdopodobnie bardziej wzruszających piosenek LUNA SEA - z pewnością stworzyło to tajemniczą atmosferę i wywołując jeden z najmocniejszych wrażeń tego wieczoru. Pozostawiając opuszczoną kurtynę świateł, zespół przeszedł do I’ll Stay With You, podczas którego SUGIZO chwycił swoje skrzypce, a RYUICHI dołączył z akustyczną gitarą do INORANa.

Shinya, samotny na scenie, zaczął walić w perkusję, nakłaniając publiczność do krzyczenia dla niego. Trwało to kilka sekund, a entuzjazm tłumu nie słabł, niezależnie od tego, ile razy muzyk poprosił go, by krzyczał głośniej. Niedługo potem dołączył J, grając krótki akord na basie, zachęcając wszystkich do krzyczenia także jego imienia. Jeden po drugim członkowie LUNA SEA powrócili na scenę i zagrali BLUE TRANSPARENCY, kolejny klasyk z debiutanckiego albumu. Wszyscy muzycy wydawali się być urzeczeni momentem, gdy fani śpiewali refren, a także ruszali synchronicznie rękami w rytm piosenki.

Biorąc pod uwagę, że był to koncert rocznicowy, można było się spodziewać licznych, długich MC, ale RYUICHI zdecydował się na krótkie, ale pełne informacji. Muzycy mówili o wspólnych latach, jak spotkali się w klubie koncertowym i jak dużo ludzie mówili o tym, że jest to ich 25 rocznica, skoro zaczęli w 1989 roku. RYUICHI wyjaśnił, że rocznica została policzona od momentu, gdy stali się grupą major, w 1992, a także powtarzał, jak bardzo doceniają wszystkich fanów, wspierających ich przez te wszystkie lata. W dowodzie wdzięczności zadedykowali jedną ze swoich najsłynniejszych piosenek, I for You, wszystkim swoim fanom.

W obszernej dyskografii LUNA SEA jest wiele piosenek, które miały niezatarty wpływ na scenę visual kei i rockową – jedną z tych piosenek jest ROSIER. Rocznicowy koncert nie byłby kompletny bez tego szybkiego, poprockowego kawałka. RYUICHI skłonił wszystkich obecnych w Budokanie do wspólnego śpiewu i zarówno zespół, jak i fani wydawali się naprawdę cieszyć tym momentem.

Kiedy zespół opuścił scenę, fani od razu zaczęli klaskać, prosząc o encore, a cała arena wypełniła się wołaniami “happy birthday”, poświęconych rocznicy zespołu. Rozbłysły telefony, przez co ciemny Budokan wyglądał jak rozgwieżdżone, nocne niebo. LUNA SEA ponownie weszła na scenę, cicho podziwiając świętowanie fanów, a potem RYUICHI wykrzyknął emocjonalne “Dziękuję!”.

Podczas ostatniego tego wieczoru MC wokalista ogłosił, że zagrają nową piosenkę, WISH, a także dwa koncerty w Saitama Super Arena 23 i 24 grudnia, The Holy Night 2017. Choć fani słyszeli tę piosenkę po raz pierwszy, w pełni oddawała ducha LUNA SEA - żywy rock z zapadającymi w pamięć gitarami i wokalem. Nawet bez zobaczenie zespołu, od razu można rozpoznać, że to utwór LUNA SEA. Na używanej wcześniej kurtynie wyświetlano obrazy sceny i muzyków, a publiczność została obsypana brokatem. RYUICHI podziękował wszystkim ponownie i w Budokanie zapadała ciemność.

INORAN i SUGIZO usiedli na krzesłach, podczas gdy RYUICHI zapowiedział jedną z najwspanialszych ballad zespołu, MOTHER. Cała arena wypełniła się błękitnym światłem, a SUGIZO zamienił swoją gitarę na skrzypce w ostatniej partii piosenki. Obraz tego muzyka grającego smyczkowe solo, oblanego światłem, był tak piękne, że aż wywoływał gęsią skórkę. Tuż po zagraniu ostatniego akordu w Budokanie na kilka sekund zapadła martwa cisza, zanim Shinya nie uderzył w perkusję i wybuchła owacja. Przed opuszczeniem sceny RYUICHI wyznał, że kocha wszystkich, a potem LUNA SEA, podobnie jak cała publiczność, schwyciła się za ręce i podskoczyła razem.

Na zakończenie encore Budokan rozjaśnił się i wszyscy poczuli się, jakby budzili się z muzycznego transu. Sława LUNA SEA jest z pewnością uzasadniona, zarówno w Japonii, jak i poza nią, i zespół bardzo dobrze pokazał to tego wieczoru. Trudno byłoby znaleźć lepszą grupę koncertową; szczególnie z tak szeroką dyskografią, mogącą zadowolić prawie każdego słuchacza. I choć występ trwał ponad dwie godziny, zdecydowania wszyscy chcieli, by nigdy się nie skończył.


Setlista:

01. Metamorphosis ~ beginning part
02. PRECIOUS...
-MC-
03. Dejavu
04. JESUS
05. Image
-MC-
06. The End of the Dream
07. HURT
08. NO PAIN
09. I'll Stay With You
10. Dr. Solo ~Bass Solo
11. BLUE TRANSPARENCY
-MC-
12. I for You
-MC-
13. STORM
14. TIME IS DEAD
15. ROSIER
16. Metamorphosis ~ ending part

Encore
17. Anthem of Light
18. TONIGHT
-MC-
19. WISH
20. MOTHER
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązana galeria
reklamy