Carbonic Acid - COUNTDOWN

recenzja - 10.10.2017 02:01

Debiutanckim albumem gitarzysta Jinya ujawnia się jako jeden z najlepiej strzeżonych sekretów japońskiego metalu.

Jinya jest jednym z najlepiej skrywanych sekretów japońskiego metalu. Gitarzysta założył Carbonic Acid w 2009 roku, kiedy był jeszcze uczniem liceum i w 2010 wydał kilka albumów związanych z “Touhou Project”. Od 2011 projekt stał się prawie nieaktywny, gdyż, znany wtedy jako Tansan, skupił się na koncertach i gościnnych występach w Unlucky Morpheus i innych zespołach doujin. Wydany 26 kwietnia 2015 roku COUNTDOWN jest nie tylko pierwszym albumem Carbonic Acid od pięciu lat, ale poza demówką z 2012 roku, jest to także pierwszy oryginalny materiał Jinyi.

Po obowiązkowym wstępie album zaczyna się na dobre Resolution, nibysymfonicznym, powermetalowym kawałkiem, pokazującym, jak rozwinęły się gitarowe umiejętności Jinyi od 2010 roku. Fanom doujin metalu może przypomnieć się Unlucky Morpheus, to wrażenie jeszcze wzmacnia zręczny shredding gitarzysty i obecność Tenge “Fuki” Fuyuki wyśpiewującej zwrotki. Reszta pierwszej połowy albumu kieruje się w stronę melodyjnego rocka. Fuyuki odpowiednio dostraja swój głos, ale solówki cały czas wnoszą się ponad syntezatorowe melodie COUNTDOWN i Asagakurumaeni.

Druga odsłona metalu ma miejsce podczas Desire, nowej wersji piosenki pierwotnie wydanej na krążku Unlucky Morpheus, Miseria Kills Slaughterously. Prawdopodobnie dlatego, że Jinya skomponował go w 2013 roku, partie gitary są nieco mniej ekstrawaganckie niż w Resolution, i można powiedzieć, że sprawdza się najlepiej, jako kolejny pokaz wspaniałego głosu Fuyuki.

Początek siódmego utworu, Gyoan ni hirugaere, to kolejny kawałek melodyjnego rocka. COUNTDOWN zaczyna wyglądać, jakby jego druga połowa podążała za tym jednym schematem. Ale nie. Zamiast tego Jinya odrzuca klawisze i neoklasyczne ozdobniki, kończąc album piosenką wzorowaną na klasycznym heavy metalu. Połączenie mięsistych, nieskomplikowanych riffów i wokalu Fuyuki przywodzi na myśl SABER TIGER, jeden z pierwszych japońskich zespołów metalowych z kobietą na wokalu.

Debiutancki album jakości COUNTDOWN stanowi osiągnięcie dla każdego gitarzysty, a zwłaszcza dla kogoś, kto ledwo ukończył dwadzieścia lat. Posiadanie wokalistki takiej jak Tenge Fuyuki pomaga i zdecydowanie trzeba jej oddać sprawiedliwość. Jednak, nie powinno to pomniejszać skali osiągnięć Jinyi. Możemy mieć tylko nadzieję, że jego zaangażowanie w Unlucky Morpheus i UNDEAD CORPORATION nie oznacza, czekania kolejnych pięciu lat na następny album Carbonic Acid.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy