Various Artists - Utada Hikaru no uta - 13 kumi no ongakuka ni yoru 13 no kaishaku ni tsuite

recenzja - 15.04.2018 02:10

Zaprzyjaźnieni artyści uczcili piętnaście lat kariery muzycznej Utady Hikaru.

Choć popowa supergwiazda Utada Hikaru przez kilka ostatnich lat nie odwiedziła studia nagraniowego, jej muzyka cały czas jest popularna. Jej debiutancki album, First Love, najlepiej sprzedająca się płyta w historii japońskiej muzyki, została ponownie wydana w 2014 roku jako specjalna edycja na piętnastolecie i po raz drugi znalazła się w pierwszej dziesiątce Oriconu. Później w 2014 roku 13 różnych muzyków nagrało jej piosenki, by stworzyć Utada Hikaru no uta - 13 kumi no ongakuka ni yoru 13 no kaishaku ni tsuite w hołdzie dla muzycznej kariery artystki. Album ukazał się 9 grudnia 2014 roku.

Podobnie jak na albumie Deep River z 2002 roku, SAKURA DROPS zaczyna wszystko. Ta wersja jest jednak czymś zupełnie innym. Ekscentryczna piosenkarka Inoue Yosui zdecydowała się na przekształcenie utworu w energiczną salsę z instrumentami dętymi i gościnnym występem grupy Orquesta de la Luz. Wyszło to niespodziewanie dobrze, jeżeli nie nieco przesadnie – pomyśl Carmen Miranda. Muzyka latynoska i jazz znalazły się także w kolejnej Letters i ponieważ Shiiną Ringo wzięła tutaj stery w swoje ręce, byłoby rozczarowujące, gdyby tak się nie zdarzyło. Jej styl paryskiego jazz-popu dodał dramatyczny nastrój i złożoną, wielowarstwową aranżację, charakterystyczną właśnie dla Shiiny.

Inni artyści także zdecydowali się zmienić utwory we własne. Kolejna wielka popowa gwiazda, Hamasaki Ayumi, włożyła jeszcze więcej syntezatorów i tanecznych rytmów do już żywego Movin' on without you by umieścić na nim swoje Eurodance'owe piętno. Cover tofubeats time will tell ma dziwaczne brzmienie zniszczonej kasety magnetofonowej. Z utalentowaną BONNIE PINK zapewniającą wokale, ta wolniejsza mieszanina electropopu i R 'n B jest przyzwoitym numerem, choć nieco zimnym. Radony cover Hikari, z łagodnymi i mocnymi wpływami folkowymi, to niezaprzeczalnie LOVE PSYCHEDELICO. Najbardziej dramatycznym coverem jest ten wielokrotnie nagradzanych producentów, Jimmy’ego Jama i Terry’ego Lewisa, którzy pracowali z takimi gwiazdami, jak Janet Jackson, Mary J. Blige i Boyz II Men, by wymienić tylko kilka. W tym przypadku współpracowali z rythm and bluesową wokalistką Peabo Bryson przy Sanctuary, angielskiej wersji Passion. Jest bardziej przejmująca, pozbawiona większości wyraźnego perkusyjnego rytmu oryginału, tworząc zrównoważoną, spokojniejszą aranżację, skupiając się na potężnym, lecz pełnym emocji wokalu.

Niektórzy artyści zdecydowali się nie odbiegać od pierwotnej wizji. Potężna wokalistka AI pokazuje to, co robi najlepiej, w prostym FINAL DISTANCE. Keep Tryin' jest tak samo lekki i motywacyjny w rękach KIRINJI, ale bardziej figlarny, z dodatkiem ksylofonu, lekkimi instrumentami perkusyjnymi i dziecinnym głosem kotringo. Kato Miliyah, jak Utada, ma korzenie w muzyce popowej i urban. Stąd ma sens, że jej wersja For You dobrze by pasowała na jeden z własnych albumów Utady. Fragment Give Me a Reason został sprytnie wciśnięty, co sprawia, ze jest to raczej hołd niż prosty remiks. Podobnie podejście Yoshii Kazuyi do Be My Last to wciąż poprock, ale zmieniła się równowaga – pop został stonowany, a rock podkręcony, z mocniejszym basem i cięższą perkusją dodającą więcej dramatyzmu. Wokal Yoshii także jest potężniejszy i poruszający, wyrażający więcej bólu złamanego serca niż delikatniejszy oryginał, pozostawiając trwałe wrażenie. Automatic Okamury Yasuyukiego jest utworem, który mógł bardziej różnić się od oryginału, gdyż zbyt mocne syntezatory jak z lat 90., i głośne basy zmieniły go w kiepskie karaoke. Nie pomaga mu przesadzony, często fałszujący śpiew Okamury i fakt, że inni poradzili sobie lepiej.

Czasami mniej znaczy więcej i wyraźnie widać to w kilku zaskakująco wyróżniających się utworów. HANAREGUMI ma skromny akustyczny akompaniament do łagodnego, androgynicznego głosu w Flavor of Life, nigdy nie używając razem więcej niż trzech instrumentów naraz. Nawet wtedy dźwięki są czyste, bez akordów, by nie przyćmić szepczącego wokalu. Jest pięknie powściągliwy i delikatny, podobnie jak Stay Gold w wykonaniu ohashiTrio. Wydaje się jakby ta dwójka współpracowała przy obu aranżacjach. Ograniczony do fortepianu podkład i nieskazitelny, niewyszukany wokal przyciągają całą uwagę o słodyczy samej piosenki w jej najczystszej formie. Te utwory są wyjątkowe w swojej prostocie i demonstrują największą siłę Utady Hikaru: umiejętność pisania niezapomnianych i szczerych melodii.

Można tylko zgadywać, kiedy Utada Hikaru wyda jakiś nowy materiał, choć wiele jest plotek o jej powrocie do nowych projektów. Na szczęście Utada Hikaru no uta może w międzyczasie pomóc wypełnić tę lukę kreatywnymi nowymi wersjami jej utworów. To, że taka różnorodność talentów została zebrana przy tej okazji, jest świadectwem bycia przez artystkę ciągłą inspiracją. Nie wszystkie covery są udane i na pewno wywołają różne opinie, ale jasne jest, że niezależnie od wyniku końcowego, wspaniały talent Utady zawsze lśni.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy
  • Chaotic Harmony