the GazettE "BURST INTO A BLAZE 3" w Fuji-Q Highland Conifer Forest

relacja - 05.06.2018 02:01

Świeże górskie powietrze wypełniło się agresywną rockową muzyką the GazettE.

Minęło dziewięć lat, od kiedy the GazettE zorganizowało ostatnią imprezę BURST INTO A BLAZE. Podczas obchodów piętnastolecia zespołu w 2017 roku, cóż mogłoby więc być lepszego niż wznowienie tego festiwalu w Fuji-Q Highland Conifer Forest? Ta duża zewnętrzna arena wypełniona była fanami w każdym wieku i każdej narodowości narodowości, niecierpliwie czekających na to rzadkie wydarzenie.

Gdy tylko scena się rozjaśniła, a muzyka zaczęła płynąć z głośników, publiczność przywitała zespół serdeczną owacją. Występ tego wieczoru zaczynał melancholijny Nausea&Shudder z drugiego albumu grupy, NIL. Grupa natychmiast stworzyła niezwykłą atmosferę. Jest coś specjalnego w koncertach the GazettE: ciężka muzyka i pełna energii osobowość sceniczna przenikają do publiczności i wszyscy wydają się być w pewnym sensie zsynchronizowani. Fani wchodzący w interakcje z zespołem poprzez poruszanie się w rytm piosenek wyglądali, jakby wszyscy byli częścią występu.

the GazettE jest prawdopodobnie najbardziej znane z ostrzejszego brzmienia, ale w jego dyskografii jest kilka lżejszych, prawie popowych piosenek, jak żywa Inside Beast. Z elektroniczną melodią splecioną z gitarą i basem, jest to prawdopodobnie najbliżej, jak zespół może zbliżyć się do klubowej muzyki. Ta niezwykle podnosząca na duchu piosenka nie tylko skłoniła do headbangingu najbardziej zagorzałych fanów, ale nawet najmłodsi członkowie publiczności wydawali się cieszyć Inside Beast. Można było zobaczyć malca radośnie klaszczącego do rytmu refrenu.

Koncert zawierał zarówno nowsze piosenki, jak i klasyki, np. Filth in the beauty. Jak tylko zaczęto ją grać, fani zaczęli krzyczeć podekscytowani i ta jeden z mocniejszych kawałków the GazettE wydawał się być jeszcze potężniejsza na żywo. Interakcja pomiędzy zespołem a publicznością naprawdę uczyniła z Filth in the beauty jednym z najlepszych fragmentów tego wieczoru.

Mniej więcej w połowie występu nastąpiła przerwa od ciężkich kawałków na rzecz kilku wolniejszych piosenek, jak Regret and Gentle Lie. Nie tylko był to odpoczynek od intensywnego headbangingu, ale te przyjemne utwory dały czas na opadniecie adrenaliny i dały ludziom szansę prawdziwego docenienia muzycznej różnorodności the GazettE.

W piętnastoletniej karierze grupy są utwory o szczególnej nostalgicznej wartości. W przypadku the GazettE jednym z nich jest Kantou dogeza kumiai. Gdy rozpoczął się znajomy wstęp, fani natychmiast przyklękli, by machać głowami do tej surowej, niemal punkowej piosenki.

Pomimo przebywania na dworze, fani nie wahali się usiąść na ziemi, gdy RUKI i URUHA wyszli razem na wybieg, by rozpalić entuzjazm tłumu. Kantou dogeza kumiai jest wyjątkowa w tym, jak angażuje publiczność i w dziwny sposób ta brutalna piosenka wydawała się jednoczyć fanów jak żadna inna w repertuarze grupy. Oglądanie jej wykonywanej na żywo pozostawiało pod wrażeniem energii zespołu i zaangażowania publiczności.

Fani oczywiście wołali o encore i po chwili the GazettE powróciło na scenę, gotowe na więcej. AOI zaczął grać dźwięki Last Heaven na akustycznej gitarze, gdy słońce zaczęło zachodzić. Stworzyło to ciepłe, przyjemne uczucie,gdy słuchało się tej ballady, siedząc na dworze tak blisko góry Fuji.

Niebo było dosyć zachmurzone, a RUKI przez cały wieczór sprawdzał pogodę pomiędzy piosenkami, mówiąc, że jego zdaniem naprawdę będzie padać i że gdyby tak było, stworzyłoby to romantyczny nastrój. Na szczęście pozostało sucho i jako ostatnie piosenki muzycy zagrali mieszaninę starych i nowych utworów, jak LINDA ~candydive Pinky heaven~. Wszyscy klaskali i tańczyli do tej energicznej piosenki.

Stanowiło to potężne zakończenie całego koncertu, ale oczywiście fani wciąż nie mieli dość. the GazettE rozpoczęło drugi bis TOMORROW NEVER DIES z albumu Toxic. Kiedy zespół wyszedł po raz ostatni, RUKI zaczął dziękować wszystkim za przyjście tego wieczoru, by zobaczyć zespół. Gdy piosenka się rozpoczęła, fajerwerki rozświetliły nocne niebo. Choć był to idealny finał perfekcyjnego występu, było trochę smutno, że to już koniec.

RUKI podziękował wszystkim za fantastyczny występ, ale przed powiedzeniem do widzenia publiczności, poprosił wszystkich o wzięcie się za ręce i podskoczenie wraz z zespołem. Mówiąc wprost, koncert the GazettE był wyraźnie koncertem the GazettE: energia nigdy się nie kończy, a muzykę słyszy się i czuje w pełni. Przez około dwie godziny jest się zupełnie otoczonym wspaniałą atmosferą, stworzoną przez zespół, jeżeli więc będziecie mieć okazję, by zobaczyć występ grupy, zdecydowanie tego nie przegapcie.


Setlista:

01. Nausea&Shudder
02. INSIDE BEAST
03. Filth in the beauty
04. ATTITUDE
05. GABRIEL ON THE GALLOWS
06. VORTEX
07. GENTLE LIE
08. REGRET
09. FADELESS
10. Akai ONE-PIECE
11. Psychedelic Heroine
12. SLUDGY CULT
13. IN THE MIDDLE OF CHAOS
14. VERMIN
15. UGLY
16. HEADACHE MAN
17. Kantou dogeza kumiai

Encore 1
18. LAST HEAVEN
19. Ganges ni akai bara
20. BLEMISH
21. Ruder
22. LINDA ~candydive Pinky heaven~

Encore 2
23. TOMORROW NEVER DIES
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązana galeria
reklamy
  • SYNC NETWORK JAPAN
  • Chaotic Harmony
  • euroWH