MIYAVI "Day 2" World Tour w The El Rey, Los Angeles

relacja - 02.07.2018 02:01

“Day 2” World Tour 2018 kontynuowała ambitne przedsięwzięcie MIYAVIego, by pokazać surową potęgę gitary w ciągle zmieniającym się muzycznym krajobrazie.

“Day 2” World Tour 2018 kontynuowało ambitne przedsięwzięcie MIYAVIego, chcącego pokazać surową moc gitary w ciągle zmieniającym się muzycznym krajobrazie. Scena w El Rey Theatre w Los Angeles nie miała żadnych ozdobników, tylko podstawy: zestaw perkusyjny, małą platformę, budkę DJ-a i mikrofony, udowadniając, że to wszystko, co potrzebne do zabawienia publiczności. Fala energii przepłynęła przez tłum, gdy wokaliści zajęli swoje pozycje, a DJ zapodał pierwsze riffy Flashback. Aplauz i serdeczne okrzyki ekscytacji przywitały MIYAVIego, gdy nonszalancko wszedł na scenę. Wysyłając krótkie błogosławieństwo w niebo, muzyk przyjął charakterystyczną pozę, a jego skórzana kurtka lśniła w jaskrawych światłach. Zaczęła się taneczna impreza.

Zespołowa natura “Day 2” World Tour 2018 pozwoliła MIYAVIemu na skupienie się na grze na gitarze. Setlista mknęła prędko, nigdy nie odpuszczając, szczególnie, gdy muzyk jamował z publicznością w trakcie nowych kawałków, So On It i In Crowd. W obu tych piosenkach niesamowitym talentem wokalnym mógł popisać się Seann Bowe, który współpracuje i jeździe w trasy z MIYAVIm od albumu Firebird. Kolejnym kluczowym graczem w muzycznym krajobrazie artysty jest DJ Jonny, który płynnie przejął mocne beaty. Wieloletni kompan perkusista BOBO także dokładał doskonały podkład rytmiczny do swobodnej gry na gitarze MIYAVIego.

Gitarzysta jest nieustraszony w swojej eksploracji ikonicznej muzyki poprzez covery jak Ain’t No Sunshine i Humble, w których porusza się poprzez melodie i odpowiada na wibracje własnym charakterystycznym stylem. Gitara MIYAVIego szybuje i prześlizguje się poprzez różnorodne gatunki muzyczne, od electro do hip-hopu, od dance do popu i wszystko pomiędzy. Artysta nie “gra” po prostu na swoim instrumencie, stapia się z nią. Każda nuta tańczy poprzez niego, spływając z jego palców.

Łączność muzyki MIYAVIego z publicznością jeszcze bardziej wzmacnia jego ideologia. Pod olśniewającymi riffami i potężną sceniczną prezencją bije szczerość człowieka, który wykorzystuje swój instrument, by porozumiewać się ponad granicami.

“Muzyka nie może od razu zmienić świata”, powiedział MIYAVI publiczności, “ale muzyka może zmienić ludzi, a ludzie mogą zmienić świat.”

Kiwanie głowami, oklaski i okrzyki uznania publiczności wzmocniły ciepłą, inkluzywną energię, którą emanował MIYAVI. To właśnie w trakcie tych przerw pomiędzy piosenkami widzieliśmy wielkoduszną osobę, która wykorzystuje swoją muzykę jako środek do łączenia serc i umysłów na całym świecie. z humorem gitarzysta opowiadał o powszechnej frustracji dotyczącej kolejek do urzędów i kiepskiej obsługi mieszkańców Los Angeles. Dzięki temu wglądowi w codzienne życie MIYAVIego łatwo można było się z nim utożsamić, co stanowiło fascynujący kontrast do “Gitarzysty-Samuraja”, który szalał ostro kilka chwil wcześniej.

“Jestem imigrantem, przeniosłem się do Stanów i… Z czego jestem najbardziej dumny w tym kraju, to jego różnorodność i akceptacja… różne kolory skóry, rasy, kultury… Nauczyłem się tutaj, że to w porządku być innym. Wszyscy jesteśmy inni, ale możemy być jednym poprzez muzykę. Wszyscy jesteśmy The Others”, podsumował, zapowiadając piosenkę.

The Others mówiło o afirmacji różnorodności w obliczu niestabilnego świata. Kolejny był kawałek Long Nights, z przesłaniem dotyczącym nadziei i miłości pośród bólu i zmagań, i naprawdę trafił do różnorodnej publiczności. MIYAVI kontynuował bawienie tłumu optymistycznymi Firebird i Dancing With My Fingers. Każdy cząstka jego energii karmiła publiczność i spotykała się z entuzjastyczną odpowiedzią. Po zostawieniu tłumu pełnego pasji po Day 1 i Strong, nie było chwili na oddech, lecz od razu zaczęły się okrzyki o encore.

Z początku MIYAVI wyszedł na scenę sam, odświeżony i ubrany w koszulkę z trasy “Day 2”. W trakcie koncertu jego najstarsza córka, Lovelie, tańczyła z boku, a teraz stanęła na scenie jako jego asystentka. MIYAVI zniżył mikrofon dla Lovelie, a ta ukradła wszystkim serca najsłodszym pozdrowieniem: “Dziękuję za przyjście!”.

Po dumnym wymachu pięścią w powietrzu Lovelie, głośne “awww” widowni znaczyło, że ten koncert jest jednym z najbardziej uroczych występów MIYAVIego. Podkreślając koleżeństwo i wzajemną sympatię, gitarzysta miło przedstawił każdego członka swojego zespołu i przybił z nim żółwika, gdy wchodził na scenę. Wokalistka Heather Ogilvy była niedawnym dodatkiem z europejskiej części trasy, lecz miało się wrażenie, jakby była w ekipie cały czas. Jest to świadectwo jedności zespołu MIYAVIego.

Po powitaniu z powrotem na scenie kolegów z zespołu, muzyk podzielił się kolejną codzienną historią na temat swojej ostatniej aktywności jako inspektora bezpieczeństwa w szkole jego dzieci.

“W ubiegłym tygodniu pilnowaliśmy bezpiecznego przechodzenia przez ulicę, monitorowaliśmy bezpieczeństwo… wiecie, że działam jako ambasador, ale to jest równie ważne jak tamto. Bardzo szanuję lokalnych działaczy, społeczności, ponieważ dzieci stworzą naszą przyszłość.”

MIYAVI wspomniał również imiona kilku młodych kobiet, które spotkał czy podziwiał podczas swojej pracy dla ONZ; wszystkie inspirowały wielkie zmiany na przyszłość. Waga jego przemowy przygotowały publiczność na wzruszenie wywołane coverem Youth of the Nation. Wokaliści Heather i Seann pięknie nadali ton, a ich przejmujące głosy puentowały zawodzenie gitary MIYAVIego. Utwór uciszył publiczność, świadomą jej trafności w naszych niespokojnych czasach.

MIYAVI podsumował atmosferę jedności piosenkami na bis, What a Wonderful World, Real? i zawsze ikonicznym What’s My Name? (2017). Pod koniec koncertu niektórzy członkowie publiczności byli już wyczerpani. Podczas gdy ekipa “Day 2” wykonała ostatnie ukłony i wyszła, MIYAVI wychylił się ze sceny, starając się dotknąć tak dużej ilości rąk fanów, jak to możliwe. Tłum podarował mu ogromny, podpisany banner, który prezentował z dumą.

Nawet gdy MIYAVI pomachał po raz ostatni na pożegnanie, tłum wychodził niechętnie. Po porwaniu przez wspaniały huragan występu artysty trudno było powrócić do rzeczywistości. Gitarzysta wywołał nieokiełznaną ekstazę swoim koncertem, który niewielu muzyków wie jak wywołać lub dzielić tak otwarcie z publicznością. W czasach gdy muzyka często schodzi na drugi plan na rzecz wyreżyserowanych spektakli czy trendów, MIYAVI udowodnił, że autentyczność, pasja i pełen znaczenia przekaz nie potrzebuje dodatków.


Setlista:

01. Flashback
02. So On it
03. In Crowd
04. Bumps in the Night
05. Dim It
06. Ha!!!!!!!!!!!!
07. Ain’t No Sunshine
08. Humble
09. Icon
10. Lemon
11. Epic Swing
12. The Others
13. Long Nights
14. Fire Bird
15. Dancing with My Fingers
16. Strong
17. Day 1

Encore
18. Youth of the Nation
19. What a Wonderful World
20. Real?
21. What’s My Name? (2017)
powiązani artyści
powiązane koncerty i wydarzenia
MIYAVI 08/05

MIYAVI  
Los Angeles, CA - United States of America
El Rey Theatre
MIYAVI 11/05

MIYAVI  
San Francisco, CA - United States of America
Slim's
MIYAVI 13/05

MIYAVI  
Seattle, WA - United States of America
The Crocodile
MIYAVI 16/05

MIYAVI  
Toronto, ON - Canada
The Phoenix Theatre
MIYAVI 18/05

MIYAVI  
Philadelphia, PA - United States of America
Theatre of the Living Arts
MIYAVI 20/05

MIYAVI  
New York, NY - United States of America
Irving Plaza
MIYAVI 26/05

MIYAVI
Sao Paulo - Brazil
Carioca Club
MIYAVI 27/05

MIYAVI
Buenos Aires - Argentina
Teatro Flores
MIYAVI 29/05

MIYAVI
Santiago - Chile
Blondie
MIYAVI 31/05

MIYAVI
Mexico City - Mexico
Blackberry Auditorium
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązana galeria
reklamy
  • euroWH
  • Chaotic Harmony
  • SYNC NETWORK JAPAN