OBLIVION DUST "Zodiac Way Tour 2017-18" w HEAVEN'S ROCK Saitama VJ-3

relacja - 18.09.2018 02:45

OBLIVION DUST wymieszało dla swoich fanów ponad dwadzieścia lat muzyki.

OBLIVION DUST zagrało po powrocie z USA trasę koncertową po Japonii o tematyce zodiaku. Odpowiednio nazwana Zodiac Way Tour 2017-18 miała na celu połączenie ponad dwudziestu lat muzyki grupy. Składała się z kilku przystanków w klubach koncertowych w całym kraju, stanowiących intymną oprawę dla całości.

Gdy fani wypełnili HEAVEN'S ROCK Saitama VJ-3, światła rozjaśniały scenę. Zestaw perkusyjny Arimatsu był podświetlony z góry czerwonymi reflektorami, podczas gdy reszta mikrofonów – białymi. Scena wolno wypełniała się dymem, a purpurowe i fioletowe światła powoli dołączały do tej mieszaniny. Jeden po drugim pojawiali się członkowie zespołu. Pierwszy wszedł perkusista Arimatsu, potem gitarzysta K.A.Z, basista Rikiji, drugi gitarzysta Yuji i na koniec wokalista Ken.

Wokalista ubrany był w czarną koszulę w długimi rękawami z ciemnoróżowym krawatem, czarne spodnie i bransoletkę z trasy z wszystkimi znakami zodiaku, podczas gdy K.A.Z założył czarny T-shirt z rysunkiem owcy i spodnie w lamparci wzorek. Rikiji z kolei wybrał białą koszulę z napisem “Love thy Neighbor”, a Arimatsu zdecydował się na szarą opaskę. Yuji także miał na sobie czarną koszulę.

Sink The God stanowiło początek wieczoru, a K.A.Z i Rikiji grali, odpowiednio, na prawym i lewym odsłuchu. W mieszaninie zielonych, czerwonych i błękitnych świateł Ken stanął na środkowym podwyższeniu, gdy światła błyskały w rytm bębnów. Ku podekscytowaniu fanów K.A.Z nachylił się ku nim, wciąż grając.

Kolejne było Remains, ale przedtem K.A.Z zmienił gitarę na taką w kolorach czerni i morskiego błękitu. Białe błyskające światła tańczyły po scenie, gdy wypełniało ją coraz więcej mgły. Rikiji ponownie przyjął postawę, trzymając bas jak karabin, a Yuji stanął obok niego w lewym kącie sceny. Światła zmieniły barwę z niebieskiej na białą.

Syndrome rozpoczął się ostrymi światłami obok czerwonych reflektorów. Wokalista Ken i gitarzysta K.A.Z dzielili się jednym podwyższeniem, a ten drugi przeszedł na własny. Tłum machał rękami do rytmu utworu.

Po trzeciej piosence wokalista wygłosił do przybyłych fanów krótkie MC. “Saitama! Kocham was wszystkich”, powiedział, co wywołało jeszcze większe podekscytowanie tłumu, ale zaraz potem wtrącił: “Ale tak naprawdę, dlaczego jesteście tak podekscytowani, że to mówię? To dziwne. Dzięki za przyjście dzisiaj, dobrej zabawy!”.

In Motion skłoniło publiczność do tańca i crowdsurfingu pod niebieskimi i zielonymi światłami. Z powodu rozmiaru sali crowdsurferzy znaleźli się bardzo blisko członków zespołu i wydawało się to odrobinę niebezpieczne. Stojący na odsłuchu Ken natychmiast to dostrzegł i przestawił statyw mikrofonu Rikijiego, by nie uderzył surfujących fanów. Basista śpiewał podczas refrenów, a wokalista Ken rzucał fanom trochę wody po pełnym pasji występie zarówno zespołu, jak i publiczności.

Podczas DESIGNER FETUS Ken pozbył się kabla od mikrofonu, chcąc uzyskać więcej swobody. Czerwone i niebieskie światła pokryły równocześnie całą scenę, potem zmieniając kolor na żółty. Wokalista ostatecznie skończył z dwoma mikrofonami, jeden z kablem, a drugi bez, więc kiedy stanął na odsłuchu, zatknął ten bezprzewodowy za pasek.

NO REGRETS przyniosło zmianę basu Rikijiego.Pod żółtymi scenicznymi światłami Ken przeszedł z jednej strony na drugą, śpiewając chwilę koło każdego członka zespołu, po czym w końcu powrócił na środkowy odsłuch, kierując mikrofon w kierunku fanów. Rikiji także nachylił się do publiczności i rzucił jedną ze swoich kostek w tłum, a wokalista tańczył w kółko z mikrofonem, wciąż śpiewając.

Jakby chcąc dać wytchnienie publiczności kolejna była uspokajająca nastroje Sail Away. Ken usiadł na podwyższeniu plecami do tłumu, a później odwrócił się, przechylając w stronę K.A.Za, który grał gitarowe solo na swoim podwyższeniu.

Po piosence wokalista ponownie przemówił do publiczności i zauważył, że dzisiaj jest koncert konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy (Canis Major). Potem przeszedł do następnej piosenki Caprice. Wraz z początkiem muzycznego rytmu Ken dosłownie wyszczekiwał tekst — zamienił słowa na "wan", japońską onomatopeję na szczekanie. Wszyscy, włącznie z muzykami i ekipą, zostali zaskoczeni i śmiali się. Po początkowym zdziwieniu piosenka zaczęła się na poważnie, a fani klaskali na prośbę wokalisty.

Ciemnoniebieskie światła wypełniające sale zmieniły barwę na białą, a tłum zaczął się relaksować. BLURRED było następną wolną piosenka i światła przeszły z bieli na purpurę, by dopasować się do nastroju stworzonego przez dym na scenie. Potem muzycy przeszli do Gateway, wciąż przy białych światłach, podczas gdy K.A.Z wspiął się na szczyt swojego odsłuchu, instruując publiczność w klaskaniu do rytmu. Rikiji i Ken zamienili się miejscami na scenie, także przejmując odsłuchy. Podczas piosenki wokalista nachylił się ku fanom z lewej strony sceny.

Never Ending skupiło główne reflektory na Kenie, podczas gdy na resztę zespołu świeciły błękitne światła. Evidence zmieniło atmosferę wraz żółtymi promieniami oblewającymi cała scenę, a basista Rikiji zdjął koszulę. Dyskotekowa kula spłynęła, lśniąc błyskającymi żółtymi, niebieskimi i różowymi światłami. Był to wspaniały moment gitarzysty K.A.Za, wykonującego swoją solówkę, podkreśloną przez reflektor nad głową.

Gdy różowe i białe światła wypełniły klub, a dyskotekowa kula zniknęła, rozpoczęła się piosenka Lolita. Muzycy pokryci byli czerwonymi światłami, Rikiji zaczął grać kostką i znowu przyjął swoją bojową postawę. Basista i K.A.Z grali potem na swoich odsłuchach, a kiedy przyszedł czas na gitarowe solo K.A.Za, światła zmieniły barwę na czerwień i gitarzysta wykonał swój popisowy skok.

Przy Death Surf wokalista ponownie rozpoczął szczekany wokal, a potem poprosił, by wszyscy śpiewali wraz z nim normalnie. Yuji i Rikiji pomogli z chórkami, podczas gdy Ken skakał dookoła i biegał w kółko po swoim kawałku sceny, zatrzymując się i podpierając na swoim statywie. Under My Skin rozpoczęło się K.A.Zem stojącym na odsłuchu i nakłaniającym fanów do wspólnego klaskania. Podczas tej piosenki Ken podciągnął rękawy i rozwiązał krawat, pozostawiając go zawieszony na ramionach.

Przy Haze fani wciąż klaskali, a dyskotekowa kula znów opadła i światła nad sceną zmieniły się w niebieskie. K.A.Z i Rikiji zamienili się miejscami, podczas gdy Ken przykucnął na swoim odsłuchu i śpiewał. W trakcie następnej piosenki, Nightcrawler, czerwone światła dołączyły do niebieskich. Wokalista zaczął chlapać wodą na fanów z butelki, z której pił, gdy Rikiji śpiewał fragmenty chórków mówiące o wodzie. Podczas piosenki K.A.Z przejął lewy odsłuch, podczas gdy Ken kontynuował picie wody i oblewanie nią fanów, śpiewając. Kiedy butelka opustoszała, także rzucił ją w publiczność.

Na koniec OBLIVION DUST zagrało 24 HOUR BUZZ, a światła zmieniły barwę na ciemny błękit i zieleń. Ten finał przyniósł pełne pasji solo Rikijiego, jak również intensywną solówkę perkusisty Arimatsu. Fani skorzystali z tej ostatniej okazji, by utworzyć ogromny mosh pit.

Jak zwykle nie było bisów, ale członkowie zespołu ociągali się dosyć długo, żegnając się ze wszystkimi. K.A.Z porozdawał pozostałe kostki, a Arimatsu rzucił pałeczki.

OBLIVION DUST kontynuuje koncertowanie w Japonii trasami zapowiedzianymi na lato i jesień 2019 roku. Koniecznie zobacz zespół, jeżeli będziesz mieć okazję!


Setlista:

01. Sink The God
02. Remains
03. Syndrome
04. In Motion
05. DESIGNER FETUS
06. NO REGRETS
07. Sail Away
08. Caprice
09. BLURRED
10. Gateway
11. Never Ending
12. Evidence
13. Lolita
14. Death Surf
15. Under My Skin
16. Haze
17. Nightcrawler
18. 24 HOUR BUZZ
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązana galeria
reklamy
  • Chaotic Harmony
  • euroWH
  • SYNC NETWORK JAPAN