Wywiad z PIKOTARO

wywiad - 14.09.2018 02:56

Viralowa gwiazda PIKOTARO przerzuca się z ananasa na sushi.

27 czerwca viralowa gwiazda PIKOTARO dał zagranicznym mediom rzadką okazję przeprowadzenia z nim wywiadu w związku z wydaniem 13 lipca nowego albumu Can you see? I’m SUSHI i reedycji I have a PPAP. JaME dobrze się bawiło rozmawiając z tym niezwykłym artystą!


Witaj, dziękujemy za rzadką okazję przeprowadzenia z tobą wywiadu.

PIKOTARO: To rzadka możliwość także dla mnie, więc dziękuję!

Cechą charakterystyczną twoich piosenek są powtarzające się słowa i frazy. Jak wybierasz słowa czy frazy, których użyjesz?

PIKOTARO: Najważniejszą dla mnie rzeczą jest to, by słowa dobrze brzmiały, a także, by dobrze się je wypowiadało. Jak wiesz, nie mówię dobrze po angielsku. Mój poziom znajomości angielskiego jest na poziomie może trzylatka. Więc w pewnym sensie mój wybór słów może być zbliżony do zasobu trzylatka i gdy słowa brzmią dobrze dla moich trzyletnich uszu, biorę je! Słowa, które ostatnio brzmią bardzo dobrze dla moich uszu trzylatka, to "hippopotamus" (hipopotam) i "pumpkin" (dynia).

Choć twoje piosenki są krótkie i powtarzalne, są bardzo chwytliwe i melodyjne, pokazując pracę, jaka została w nie włożona (komedia jest w końcu sztuką). Czy masz również wkład w muzykę, czy tylko w teksty. Opowiedz nam o procesie tworzenia piosenek dla PIKOTARO.

PIKOTARO: (dziękuję reporterowi za nazwanie jego piosenek chwytliwymi, podczas gdy tłumacz przekłada pytanie) Jak oboje wiecie, pan Kosaka i ja jesteśmy dwoma różnymi osobami. Moim zadaniem jest znalezienie interesującego słowa, które sprawi, że zachce się śpiewać.
Zazwyczaj kiedy się kąpię lub jestem w toalecie czy prowadzę samochód, słowa przychodzą do mnie. I kiedy jestem w dobrym nastroju i przychodzą piosenki, natychmiast je nagrywam! Potem daje nagrania panu Kosace. Wymyślam więc teksty i śpiewam, daje to panu Kosace, on to aranżuje i remiksuje. Kiedy to skończy, słucham tego i tańczę zgodnie z tym, jakie uczucie to we mnie wywołuje.
To może zabrzmieć dziwnie, ale pan Kosaka i ja nie rozmawiamy ze sobą. Brak jest między nami komunikacji.

Z wszystkich rzeczy powszechnie kojarzonych z Japonią, jak anime i kwitnące wiśnie, dlaczego wybrałeś akurat sushi do swojej nowej piosenki Can you see? I'm SUSHI?

PIKOTARO: Ostatnio podróżowałem po całym świecie i zdałem sobie sprawę, że sushi jest wszędzie bardzo popularne. Oczywiście Japończycy też lubią sushi. Ale nie ma żadnych piosenek miłosnych do sushi! Większość piosenek na świecie jest o miłości. Ja kocham ciebie, ty kochasz mnie. Ale ja naprawdę kocham sushi, chciałem więc stworzyć piosenkę o miłości do sushi.
Kiedy pojechałem do Belgii, miałem okazję porozmawiać z tamtejszymi ludźmi i zacząłem mówić o tym, że chciałbym napisać piosenkę, japońską piosenkę, którą mógłbym zabrać do dowolnego miejsca na świecie. Zapytałem więc tę osobę "Co przychodzi ci do głowy, kiedy myślisz o Japonii?". I jego natychmiastową odpowiedzią było “sushi”. I zabrałem się za to! Chciałem podążyć za moim pierwszym wrażeniem!
Jak tylko zdałem sobie sprawę, o czym powinienem napisać, przyszła inspiracja i tekst powstał w około dwie minuty. “Sushi, sushi ... can you see? ... I’m SUSHI!” I to jest sekret powstania tej piosenki!



W przeciwieństwie do tradycyjnego japońskiego sushi, sushi w stylu amerykańskim opływa zwykle w sosy i przyprawy, by stworzyć mocne smaki. Co myślisz o sushi w amerykańskim stylu?

PIKOTARO: To wspaniałe! Zazwyczaj, kiedy Japończycy przyswajają rzeczy z zagranicy, zmieniają je na swój sposób; Wierzę, że to innowacyjność! Jako tubylec, kiedy pojedziesz zagranicę i widzisz rzeczy ze swojego kraju nieco zmienione, staje się to innowacyjne i bardzo zaskakujące! A także bardzo odświeżające!
Uwielbiam, gdy rzeczy ewoluują i rozwijają się, ale jest dla mnie także ważne, by ludzie wiedzieli, skąd pochodzą oryginały, więc w tej piosence masz japońskie terminy i co one znaczą po angielsku.

Jakie jest twoje ulubione sushi> Co w nim lubisz?

PIKOTARO: Ach, nie ma tego w piosence! Ale, znacie natto?! To sfermentowana soja. Uwielbiam rolki z natto. Trzeba to jeść z sosem sojowym!

Pod koniec teledysku do Can you see? I'm SUSHI powiedziałeś, że potrzebujesz więcej godzin pracy. Czy twoje życie jako piosenkarza jest bardzo trudne? Jak myślisz, jak możesz zwiększyć swoją popularność?

PIKOTARO: Po pierwsze, nigdy nie myślałem, że stanę się tak sławny, a zwłaszcza, że ludzie tacy jak ty będą przeprowadzać ze mną wywiady. Tylko o tym pomyśl. Zacząłem z “I have a pen, I have an apple”; nigdy nie myślałem, że ludzie na całym świecie zainteresują się mną. Mam dużego farta i jestem bardzo szczęśliwy. Szczerze mówiąc, wolałbym spotkać się z ludźmi, którzy lubią to, co robię, zamiast myśleć o tym, jak mógłbym zwiększyć swoją popularność.
Pierwszą rzeczą, którą wolałbym robić, jest spotykać się z wszystkimi, którzy lubią to, co robię, i tańczyć wraz z nimi PPAP. To jest to, co zamierzam robić przez następne kilka miesięcy. Będę znowu podróżować po całym świecie. Jak powiedziałem wcześniej, pierwsze pomysły są dla mnie najważniejsze i moim mottem jest “Najważniejszą rzeczą jest pierwszy pomysł, jaki przychodzi do głowy.”. Będę więc od teraz tworzyć dużo muzyki, nieważne, czy będzie długa, czy krótka; chciałbym przedstawić moje pomysły poprzez piosenki. Raczej niż zostanie sławnym, ważniejsze jest dla mnie dzielenie się moimi pomysłami z tak wieloma ludźmi, jak to możliwe.
W moim przypadku więc pierwsze pomysły są najważniejsze. W przypadku pana Kosaki, ważne jest dla niego tworzenie skomplikowanych piosenek opartych na godzinach myślenia i eksperymentowania. Gdybyśmy nie szanowali się nawzajem w związku z wagą, jaką przywiązujemy do tworzenia muzyki, nie moglibyśmy nagrać piosenki, która rezonowałaby z wieloma, wieloma ludźmi. Tego nauczyliśmy się poprzez współpracę przez kilka ostatnich lat. To, co powinienem więc teraz robić, to nie myśleć o głębokich, głębokich rzeczach, ale po prostu tańczyć i pisać muzyki, która sprawi, że poczujecie się jak ja.

Teledysk do Lullaby Lullaby pokazuje cię leżącego i wstającego do tańca, potem kładącego się i wstającego ponownie. Jaką historię chciałeś opowiedzieć w tym teledysku?

PIKOTARO: Teledysk do Lullaby Lullaby jest o tym, jakie są sny PIKOTARO w nocy. Chciałem oddać to bez grafik komputerowych, więc to, co jest w teledysku, to: śpię, ale w moim śnie budzę się i tańczę.
Nakręciłem ten teledysk w tym samym studio, w którym zrobiłem PPAP, a lustrzana kula jest tak naprawdę moja. Kupiłem ją na Amazonie. Szukałem sposobu na wykorzystanie jej w teledysku, robiąc coś zabawnego — i to było to. To wideo zostało nakręcona bardzo oszczędnie.



Co zainspirowało WOMAN KEEPS CHANGING?

PIKOTARO: (śmiech) Jest cała po japońsku, więc nie złapałeś tego, prawda? To piosenka-żart. Spotkałem dziewczynę, którą znam od dawna, ale minęło trochę czasu, odkąd ją poznałem i jej twarz drastycznie się zmieniła. Jej piersi są także znacznie większe niż kiedyś, ta piosenka jest więc o tym. (śmiech) To komiczna piosenka.


Większość twoich piosenek jest dosyć krótka, ale Love & Peace: ONDO ma nieco ponad cztery minuty. Co sprawiło, że postanowiłeś nagrać coś dłuższego?

PIKOTARO: Jak powiedziałem wcześniej: jeśli mogę powiedzieć to, co chcę, jeżeli przesłanie jest jasne, to myślę, że moja piosenka jest skończona. Jak “I like OJ”... czy “Apple-Pen”, to krótka wiadomość. Jeżeli moja wiadomość dotrze, jestem szczęśliwy. Znaczenie "ONDO" na końcu Love and Peace: ONDO to jak rave, coś w stylu EDM, ale jest bardzo historyczne i tradycyjne. Tak więc celem "ONDO" jest, by ludzie tańczyli… ale, jeżeli mamy tylko minutę, wtedy, gdy ludzie zaczną się ruszać, piosenka już się kończy. Pomyślałem więc, że potrzebujemy przynajmniej dwóch minut. Jest coś zwane “Bon Oboni”, gdzie ludzie tańczą, by wspominać swoich przodków. Połączyłem więc taniec “Bon Oboni” z robotycznym tańcem i złączyłem to — UH! — w jedno. O tym jest więc Love and Peace: ONDO, aby połączyć razem miłość i pokój w "ONDO"; a także tradycyjne i nowe razem.



Opowiedz proszę o swojej współpracy z Momoiro Clover Z przy Vegetable.

PIKOTARO: Nie wiem, jak dużo wiecie o Momoiro Clover Z, ale jest to grupa idolek w Japonii, która posiada jedną z największych publiczności pośród grup idolek. Grają dwudniowe koncert w salach o pojemności 50 000 osób. Ale są pełne pokory; nie są typem, który mówi “Jesteśmy takie wspaniałe!". Są naprawdę życzliwymi dziewczynami. Kiedy więc dostałem propozycję pracy z nimi, była piosenka, która moim zdaniem dobrze by się sprawdziła; piosenka, o której myślałem od PPAP.
„Momo” znaczy brzoskwinia, a to owoc. Ponieważ są owocami, przeszedłem do warzyw. Jest jedna rzecz, która mnie zastanawia od długiego czasu, a dokładnie, dlaczego pomidor wymawia się “to-MAH-to” po japońsku, a nie "to-MAY-to". Znasz dynie, więc w Stanach ludzie mówią “PUMP-kin”. Uwielbiam sposób, w jaki “PUMP-kin” wznosi się do góry. Dla mnie brzmienie “to-MAY-to” i “PUMP-kin” jest bardzo interesujące. Chciałem zrobić o tym piosenkę i wyszła z tego bardzo słodka piosenka; w pewnym sensie urocza. Kiedy wiec dostałem ofertę od Momoiro Clover Z, ta piosenka była idealna i to była pineska, którą chciałem z nimi zrobić już od ponad trzech lat.



Odwiedzenie 12 krajów w ciągu roku musiało być przygodą. Jakie są twoje najlepsze wspomnienia z zagranicznych podróży?

PIKOTARO: Mam tak wiele wspaniałych wspomnień, że trudno jest wybrać jedno, ale zostanie wybranym na ambasadora dobrej woli przez prezydenta Museveniego z Ugandy i zagranie otwierającego koncertu z dziećmi na stadionie podczas African World Cup było bezcennym doświadczeniem.

Jaki był twój najważniejszy występ, odkąd stałeś viralową gwiazdą?

PIKOTARO: Stanie na scenie jest oczywiście ważne, ale czuję, że także ważne jest, by wchodzić w kontakt z ludźmi podczas sesji zdjęciowych i innych spotkań, i rozmawianie z nimi osobiście.



Widzieliśmy doniesienia prasowe, że twój promotor/producent Kosaka został niedawno ojcem i uspokaja swoje dziecko twoją słynną piosenką PPAP. Co o tym myślisz? Czy byłbyś skłonny komponować dla dzieci?

PIKOTARO: Pan Kosaka pracuje teraz zaciekle nad kompozycjami. Czekajcie na nie.

Czy kiedykolwiek przyszło ci do głowy, by zaśpiewać PPAP w stylu emocjonalnej ballady, zanim YOSHIKI zaprosił cię do wykonania tej piosenki do melodii Forever Love X JAPAN w jego programie internetowym?

PIKOTARO: Naprawdę się do tego zapaliłem, gdy zapytał! Nie chcę mówić zbyt wiele, ale to honor być chwalonym przez YOSHIKIego!


Co najbardziej podobało ci się we współpracy z YOSHIKIm? Czy jesteś fanem X JAPAN?

PIKOTARO: X JAPAN to boska egzystencja, wykraczająca poza takie rzeczy, jak idea “fanów”! Byłem szczęśliwy, że moglem zaśpiewać wraz z fortepianem YOSHIKIego!





Jakie masz plany na przyszłość?

PIKOTARO: 13 lipca wydałem mój nowy album, I have a PPAP w 150 krajach na całym świecie! Jest na nim piosenka, której nie umieściłem jeszcze na YouTubie, o tematyce sushi, a zatytułowana Can you see? I’m SUSHI, ale wkrótce udostępnię do niej teledysk!

Na zakończenie wywiadu przekaż wiadomość czytelnikom JaME.



PIKOTARO: Zrobię, co w mojej mocy, by pojawić się na całym świecie, więc proszę, czekajcie na moje wideo na YouTubie i koncerty!


JaME pragnie podziękować PIKOTARO i avex za możliwość przeprowadzenia wywiadu.

Posłuchaj I have a PPAP na Spotify: https://avex.lnk.to/pikotaro-ihaveappap-fm
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy
  • euroWH
  • Chaotic Harmony
  • SYNC NETWORK JAPAN