BAND-MAID - start over

recenzja - 24.11.2018 01:25

Urocze na zewnątrz, dzikie w środku.

Po WORLD DOMINATION, wybuchowym drugim albumie, mogliśmy spodziewać się czegoś podobnego po nowym singlu BAND-MAID. Jednak dziewczyny zdecydowały się dodać nieco delikatności do swojej muzyki, choć równocześnie nie porzuciły olbrzymiej energii poprzednich wydawnictw. start over sprawdza się dzięki kontrastowi pomiędzy jego dwoma utworami, ale jest szansa, że nie wszyscy polubią cały singiel.

Po pierwsze, tytułowa piosnka jest zbyt — jak to ująć — lekka i przyjemna? Słodka i urocza? Po niepowstrzymanym szaleństwie pierwszych dwóch albumów start over brzmi nieco niezwykle i przypomina o wczesnych latach zespołu. Co więcej, nie jest to poruszająca ballada jak Daydreaming; Wyraźnie słuchać popowe wibracje. Utwór zdecydowanie nie jest złym eksperymentem i wprowadza nowe brzmienie, ale jeżeli podobały ci się te metalowe pokojówki z powodu głośnej muzyki, to drugi utwór ma wszystko, czego chcesz.



Screaming otwiera bramy piekła! Ten utwór jest jak zastrzyk adrenaliny prosto do serca i wypełnia cię energią w ciągu kilku sekund. Po raz kolejny to AKANE jest odpowiedzialna za ten wybuch, a jej szybkie bębnienie nadaje piosence pędu i mocy. Na szczęście, BAND-MAID ma znakomitą perkusistkę, która potrafi zagrać szalony rytm, stanowiący solidną podstawę dla szybkich gitar i śmiałego wokalu. Strona b brzmi jak zaginiony utwór z WORLD DOMINATION — może album był zbyt długi, by wcisnąć na niego jeszcze jedną piosenkę?

Obie strony BAND-MAID zostały zaprezentowane na tym nowym singlu. Jedna jest spokojna i delikatna, podczas gdy druga dzika i szalona. Ale by w pełni zrozumieć start over, trzeba przyjrzeć się tytułowemu utworowi pod różnymi kątami.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy
  • euroWH
  • SYNC NETWORK JAPAN
  • Chaotic Harmony