FATE GEAR - 7 years ago

recenzja - 20.12.2018 01:53

Mina i przyjaciele z zespołu stają się "steampunkową metalową orkiestrą".

Tam, gdzie Mina, tam i zmiany składu.

Tuż po wydaniu znakomitego drugiego albumu OZ -Rebellion-, FATE GEAR zapowiedziało, że frontmanka Nico i keyboardzistka Kurumi wycofują się z pełnoetatowej działalności w zespole. Jednak niedługo potem okazało się, że ten ruch był częścią transformacji grupy w to, co Mina nazwala “dziewczęcą steampunkowo-metalową orkiestrą”, do której gościnni wykonawcy będą przychodzić i odchodzić. Fani po raz pierwszy mogli spróbować tego nowego formatu w kwietniu na 7 years ago.

Centralnym punktem albumu jest, co nie jest zaskakujące, utwór tytułowy 7 years ago w dwóch wersjach, stanowiący klamrę albumu. Podstawową różnicą jest (poza drobnymi poprawkami w tytule) obecność wokalistek: piosenkarka Maki Oyama śpiewa pierwszy kawałek, podczas gdy MANAMI z Innocent Material i Ibara, pół gotyckiego duetu Emilie’s Moonlight Serenade, wykonują razem -refrain-.

Nie ma co porównywać tych dwóch utworów, pomimo różnic w wokalistkach. Oyama i MANAMI obie posiadają potężne głosy, a Ibara grałaby drugie skrzypce bez względu na to, komu by partnerowała. Mówiąc o skrzypcach, pomimo znaczenia skrzypaczki Rose Noire, Jill, nie ma tu żadnych wyraźnych wpływów folkowych czy symfonicznych.

Około jedna trzecia albumu została oddana utworom oryginalnie nagranym przez DESTROSE. Aby nie oskarżać Miny o wykorzystywanie starych piosenek jako wypełniaczy, trzeba powiedzieć, że tylko jej najbardziej zagorzali fani słyszeli już prawdopodobnie dwa z tych utworów. Heart’s Grave był stroną b na obecnie już wyprzedanym singlu, a Chained-Destiny pojawiło się wyłącznie na koncertowych DVD.

Jeśli chodzi o Fenixx 2011, jest to oryginalna wersja utworu po raz pierwszy wykonywanego przez krótko żyjący projekt poboczny Miny, Arch Roses, bez poprawek Mariny Hebishii. Jeżeli jakiekolwiek zmiany zostały dokonane, to w tekście, gdyż pod względem muzycznym kawałek bardzo niewiele różni się od wersji DESTROSE.

Jakby chcąc rozwiać wątpliwości co do dalszego zaangażowania Nico i Kurumi w FATE GEAR, 7 years ago zawiera tuż koło siebie piosenki, w których występują obie. Z syntezatorowymi orkiestracjami w stylu RPG z czasów Famicomu i porywającym refrenem, Arashine przywołuje najlepsze momenty OZ -Rebellion- bez wspinania się na te same wyżyny.

Można by wydawnictwo sprowadzić do kilku miażdżących zwrotek i braku klawiszy, coś, co Little Spring w jakiś sposób naprawia. Czyniąc fortepian Kurumi głównym instrumentem, Mina uszlachetniła to, co w innym razie byłoby dosyć schematyczną balladą.

Biorąc pod uwagę popękaną strukturę wydawnictwa, niesprawiedliwe byłoby porównywanie go do OZ -Rebellion-. Podobnie jak debiut grupy, połączenie oryginalnych utworów i coverów DESTROSE sprawia, że album wydaje się być bardziej EP-ką z hojnym dodatkiem bonusowych utworów. Niektórzy fani mogą ubolewać nad brakiem Nico, ale gościnne wokalistki dobrze sobie radzą. Kusi, by pomyśleć, że perkusistka idyako i basistka MAKI, które grają tylko w jednej piosence, zostały sprowadzone tylko w celu wypełnienia listy gości, ale nawet jeżeli to prawda, gest ten podkreśla ciągłe zaangażowanie Miny w ruch, który pomogła rozpocząć.

powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy
  • SYNC NETWORK JAPAN
  • Chaotic Harmony
  • euroWH