Tentenko - Tentenko

recenzja - 03.04.2019 12:25

“Tentenko”, żywiołowa i ekscentryczna muzyczna podróż, zachwyci fanów i wielbicieli muzyki noise i synth z lat 80.

Wydany 21 września 2018 roku Tentenko to debiutancki album solowej artystki Tentenko, która dotychczas znana była wyłącznie w Japonii. Pierwszym międzynarodowym wydawnictwem – dostępnym w formie cyfrowej i na winylu – najnowsza płyta Tentenko tworzy wyjątkową atmosferę, dzięki unikalnej fuzji synth-popu, robo-funku i czystego, nieskażonego hałasu.

Nie jest zaskoczeniem, że ta była członkini BiS stworzyła coś tak wyjątkowego, jak ten album. Surrealistyczny pod względem dźwiękowym, a jednak o chwytliwej naturze, Tentenko pokazuje sporo własnego stylu i inspiracji wokalistki, co z kolei zainteresuje obecnych fanów, jak również garść nowych wielbicieli. Jedyną wadą takiego muzycznego podejścia jest to, że może odstraszyć potencjalnych słuchaczy, którzy nie są przyzwyczajeni do tak wyrazistej mieszaniny brzmień. To powiedziawszy, jeżeli jest się amatorem wysokich, uroczych wokali oraz mieszanki robotycznych, metalicznych dźwięków i syntezatorów z lat 80., które zabiorą cię do innego świata, to Tentenko stanowi album idealny, by się w nim zagubić.

Tentenko to auralna przygoda, którą powinno się cieszyć z założonymi słuchawkami i podkręconą głośnością, by zmaksymalizować wrażenia słuchowe. Nie można zaprzeczyć, że album jest bardziej muzyczną podróżą niż czymś, czego można szybko posłuchać, a to wszystko dzięki jego zapadającej w pamięć naturze. Mieszając różne dźwięki i style Tentenko tworzy barwny i nastrojowe dzieło, nieziemskie i obco brzmiące dla uszu.

Ekscentryczna i wyjątkowa mieszanka piosenek, takich jak Kiken Na Highway, Good bye, Good Girl, Yakanhiko i Jiro zaczyna album mocnymi, rozpoznawalnymi dźwiękami i kosmiczną atmosferą, wrzucając słuchacza w imprezę z muzyką jak z lat 80. To są trzy mocniejsze utwory na tym albumie, pozwalające rozpocząć podróż z Tentenko w ten szczególny, ekscytujący sposób.

Nie każdy utwór rozwija się w tak ekspresyjny czy wyrazisty sposób, niektóre kawałki robią krok w tył i wpadają w kategorię uroczego popu. Są to utwory, które mogą zapewnić komercyjną atrakcyjność - piosenki takie jak Ryuhyo No Kodomo, Kuruma ~Joshu Seki School~ i Hokago Sympathy okazują się być klasycznymi, idolkowymi utworami, przypominając trendy z początku XXI wieku. Te kawałki mają swój własny urok, a ten styl idolkowego popu dobrze pasuje do mieszaniny synthu z lat 80. i robo-funku.

Na koniec, utwory takie jak Nantonaku Abunai, Ryuhyo No Kodomo i Robot wydają się prawie oniryczne w swoim nastroju, zapewniając słuchaczowi kolejne doświadczenie jak nie z tego świata. Robot jako piosenka końcowa pasuje szczególnie, zapewniając zabawny, pełen energii finał albumu żywymi dźwiękami i chwytliwą melodią.

Jako album Tentenko jest dosyć przyjemny, jeśli ma się okazję doświadczyć go w pełni. Choć może nie spodobać się niektórym osobom z powodu niezwykłego brzmienia i zróżnicowanego stylu – szczególnie na początku – z pewnością zyska sobie fanów, niezależnie, czy lubią już muzykę Tentenko, czy po prostu podoba im się styl, jakiego użyła na tym eponimicznym wydawnictwie. Kiedy słucha się go od początku do końca na słuchawkach, zapewnia on kolorową i niemal ekscentryczną podróż.

Tentenko to przede wszystkim wędrówka i dlatego powinno jej się tak doświadczać. Załóż więc słuchawki, podkręć dźwięk, zrelaksuj się i pozwól piosenkom przenieść cię do innego świata. Ten album wart jest posłuchania, ale jedynie wtedy, gdy pozwolisz sobie zanurzyć się w świat, który Tentenko stworzyła dla wszystkich.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
reklamy
  • Chaotic Harmony
  • euroWH
  • SYNC NETWORK JAPAN