Darmowy koncert Ra:IN w Warszawie (23 czerwca 2009)

relacja - 06.07.2009 02:01

Darmowy koncert Ra:IN zakończył warszawską przygodę z zespołem.

Pierwszą rzeczą, jaka rzucała się w oczy po przekroczeniu progu Hydrozagadki wieczorem 23 czerwca, był spory tłumek oczekujący na darmowy występ Ra:IN - powyżej stu osób, czyli ze trzy razy więcej niż poprzednio. Niedzielni bywalcy mogli spotkać zarówno ludzi poznanych na poprzednim koncercie, jak też zaznajomić się z nowymi osobami. Organizatorzy prosili o rozreklamowanie koncertu i przyprowadzenie ze sobą znajomych i jak nietrudno było zauważyć, fani spełnili swoje zadanie znakomicie.

Ra:IN pojawiło się na scenie około 21, czyli godzinę po spodziewanym rozpoczęciu i zostało powitane z ogromnym entuzjazmem. Zespół od razu wystartował z niesamowitą energią. Widać było, że muzykom bardzo chce się grać i odnoszą się do przybyłej publiczności z dużą dozą sympatii. Wszyscy byli bardzo zadowoleni i uśmiechali się do siebie. Pod koniec pierwszego numeru michiaki oblał piwem zgromadzonych pod sceną ludzi i powiedział im kilka miłych słów po angielsku. Oznajmił, że zespół jest bardzo szczęśliwy, że może być w Polsce cały tydzień i grać tyle koncertów. Wyjaśniło się także, skąd panowie mają energię na taki maraton - czerpią ją wprost od publiczności. Widać było, że zespół znajduje się w swoim żywiole. Scena była w pewien sposób podzielona na dwie części: po lewej stronie szaleli D.I.E. i michiaki,a po prawej bardziej spokojnie grali PATA oraz tetsu. Zwłaszcza lider zespołu czuł się na scenie jak ryba w wodzie - zachęcał ludzi do zabawy, integrował się z publicznością, a nawet znowu rzucił się w tłum.

Zaprezentowany set różnił się od niedzielnego - muzycy zagrali wyłącznie instrumentalne kawałki. Zespół zrobił krótki przegląd całego dorobku: wykonane przez nich piosenki pochodziły ze wszystkich trzech płyt, a ponadto publiczność miała ponownie okazję posłuchać dwóch nowych utworów. Rozentuzjazmowani fani wymusili na tetsu i michiakim sola, które zostały przyjęte ogromnymi brawami. Potężne dźwięki i wspaniale brzmiąca muzyka wprawiła przybyłych ludzi w stan euforii. Fani krzyczeli i skakali, a atmosfera, ze względu na większą ilość osób, nie była już tak kameralna jak w niedzielę: nie miało się już poczucia tak bliskiego kontaktu z zespołem. Mimo to jedynym minusem tej szalonej zabawy była grupka chłopaków, którzy, nie zwracając uwagi na stojących obok ludzi i niewielką ilość miejsca, próbowali pogować, czym kompletnie psuli radość innym. Na szczęście szybko zostali przywołani do porządku przez klubowych ochroniarzy, a także przez samego D.I.E.-a.

Po około 45 minutach grania zespół pożegnał się i zszedł ze sceny. Jednak publiczność, nie wierząc, że to już koniec, nie rezygnowała i długo wołała ich z powrotem, krzycząc: "Ra:IN!" i "encore!". Muzycy kazali trochę na siebie czekać, ale w końcu pojawili się ponownie. Na bis zgrali niestety tylko dwa kawałki, ale za to - jak cały koncert - niesamowite. Na koniec czekała jeszcze wszystkich miła niespodzianka - tetsu mocno niedoskonałą polszczyzną podziękował wszystkim za dobrą zabawę, a także zapraszał do kupowania pamiątek.

Na tym niestety skończyła się już ta niewiarygodna, warszawska przygoda z Ra:IN. Szczęśliwcy będą mogli przeżyć to jeszcze raz w Gdynii. Część fanów została jeszcze w Hydrozagadce, mając nadzieję na pojawienia się zespołu (niestety, tylko D.I.E. pokazał się później na moment). Ale jest szansa na to, że za jakiś czas będzie można sobie przypomnieć ten wspaniały wieczór. Cały koncert był filmowany i możliwe, że jego fragmenty pojawią się na planowanym DVD. Pozostaje nam teraz życzyć sobie więcej tak wspaniałych zespołów i koncertów w Polsce.


Setlista:

01. Free
02. Kai
03. Puzzle
04. Circle
05. Psychogenic
06. Indicator To The Future
07. Wish

Encore:
01. Sunset ~ Thrillin’ High
02. On The Border
powiązani artyści
powiązane koncerty i wydarzenia
Ra:IN 23/06

Ra:IN
Warsaw - Poland
Hydrozagadka
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Europejska trasa Ra:IN 2009

reklamy