Wywiad z Rose Noire

wywiad - 08.12.2011 01:05

W piątym artykule z serii wywiadów z artystami Starwave Records i Darkest Labirynth prezentujemy istniejący już dwa lata duet Rose Noire.

Rose Noire to młody zespół, który ma już za sobą amerykański debiut. Tworzące go rodzeństwo Louie i Jill może się pochwalić klasycznym wykształceniem muzycznym, co owocuje oryginalnym brzmieniem. Oboje zgodzili się udzielić JaME wywiadu i odpowiedzieć na pytania dotyczące ich początków, inspiracji, emocji związanych z występowaniem przed DER ZIBET oraz marki ulubionego alkoholu.


Po raz pierwszy mamy przyjemność przeprowadzić z wami wywiad. Czy w związku z tym moglibyście się na początek przedstawić i powiedzieć kilka słów o sobie nawzajem?

Louie: Jill jest moją siostrą i skrzypaczką w Rose Noire. Jest dobra w rysowaniu.
Jill: Louie to mój brat i wokalista Rose Noire. A także kompozytor i aranżer. Jest bardzo utalentowanym muzykiem.

Wśród waszych fanów toczą się dyskusje na temat początków działalności Rose Noire, na przykład o tym, jaka jest dokładna data powstania zespołu. Czy możecie rozwiać ich wątpliwości i powiedzieć, kiedy powstało Rose Noire?

Louie: Oficjalna data powstania to 2009 rok. Pewne prace zostały wykonane już wcześniej, ale oficjalnie zespół powstał w 2009 roku.

Oboje skończyliście Tokio Geijutsu Daigaku. Co was skłoniło do podjęcia edukacji w tym kierunku?

Louie: Tokio Geijutsu Daigaku to jeden z tych uniwersytetów w Japonii, które kształcą na wysokim poziomie.

Studiowaliście również przez jakiś czas w Stanach Zjednoczonych. Co dzięki temu zyskaliście?

Louie: Zyskaliśmy część naszej muzycznej wiedzy i poznaliśmy wiele innych gatunków muzyki oprócz muzyki klasycznej.

Czy praca ze swoim rodzeństwem jest ułatwieniem czy utrudnieniem? Nie macie czasem siebie dość?

Louie: Moim zdaniem ma to swoje dobre i złe strony. Ale podobnie jest, gdy tworzy się zespół z innymi ludźmi. Jeżeli chodzi o rodzeństwo, łatwo jest zorientować się w muzycznych korzeniach tej drugiej osoby.

W jaki sposób znaleźliście się w wytwórni Darkest Labyrinth?

Louie: Braliśmy udział w koncercie w 2010 roku i jego organizator przedstawił nas Kiwamu, który jest właścicielem Darkest Labyrinth.

Czy bycie w Darkest Labyrinth pomogło w jakiś znaczący sposób w waszej karierze, miało wpływ na wasze życie?

Louie: Tak, bardzo! Dotychczas myśleliśmy tylko o tworzeniu dobrej muzyki, graniu dobrych koncertów i kreowaniu swojego wizerunku, ale Kiwamu pomógł nam promować się wśród fanów i w innych sprawach. Oczywiście, dobra muzyka i dobre koncerty są bardzo ważne, ale muzycy potrzebują słuchaczy i publiczności!

Wasza muzyka bazuje na muzyce klasycznej. Czy są jacyś konkretni twórcy, którzy was inspirują?

Louie: J.S. Bach, S. Prokofiev, S. Rachmaninov, ostatnio także W.A. Mozart.

Z czego jeszcze czerpiecie natchnienie?

Louie: Z filmów, komiksów, filozofii.

Grana przez was muzyka jest wypełniona wieloma emocjami, jak choćby piosenka Driven, która po prostu chwyta za serce. Czy przy tworzeniu utworów wkładacie w nie cząstkę siebie, swojej duszy lub życiowych doświadczeń? Powiedzcie nam, proszę, jak wygląda tworzenie waszych kompozycji?

Louie: Tak, jest w nich część mojego życia i przemyśleń. Wydaje mi się, że potrzebuję prawdziwych doświadczeń i prawdziwych uczuć. Bez nich muzyka nie przekazywałaby tak głębokich emocji. Ale proces komponowania nie jest zbyt uporządkowany. Na początku nie potrafię dobrze uchwycić własnych uczuć i emocji, a utwory mają za zadanie nadać kształt brzmieniom i wyjaśnić moje przeżycia.

Po trzęsieniu ziemi w Japonii nagraliście piosenkę charytatywną The Power to Revive. Co chcieliście za jej pośrednictwem przekazać?

Louie: Chcieliśmy pokazać moc muzyki i to, że potrafi ona ludziom pomóc bardziej, niż się tego spodziewamy.

Jak czarna róża z waszej nazwy odnosi się do waszej muzyki?

Louie: Czarna róża kojarzy się z "mrokiem", "pięknem", "wyobraźnią". Wydaje mi się, że nasza muzyka wywołuje podobne skojarzenia.

Jaka jest symbolika logo, którego używacie?

Jill: Krzyż i ciernie czarnej róży oznaczają odkupienie grzechów.

Jill, przy różnych okazjach wspominałaś, że lubisz wino. Które z nich jest twoim ulubionym i jakie mogłabyś polecić?

Jill: Ostatnio wolę szampana od wina. A mój ulubiony szampan to Veuve Cliquot!

Louie, jakiś czas temu pisałeś na MySpace, że masz nowy tatuaż z cytatem z psalmu. Dlaczego zdecydowałeś się akurat na ten tekst?

Louie: Dodaje mi otuchy ze względu na swoje znaczenie. Kiedy tracę pewność siebie, myślenie o tej wytatuowanej na moim ciele sentencji pozwala mi ją odzyskać.

Posiadacie konta na MySpace, Facebooku i Twitterze. Czy uważacie, że obecność na portalach społecznościowych jest w dzisiejszych czasach niezbędna w pracy muzyka?

Louie: Uważam, że Facebook jest niezbędny, ponieważ muzyk potrzebuje, aby wielu ludzi interesowało się tym, co robi. Oznacza to, że w sieci potrzebnych jest wielu aktywnych użytkowników. Twitter nie jest zły, ale czasami ograniczenie do tylko stu czterdziestu znaków jest przeszkodą, jeżeli chcemy na poważnie przekazać swoje myśli i uczucia. Obecnie stosunek ilościowy fanów do muzyków na MySpace nie jest moim zdaniem zbyt dobry.

Wasz pierwszy album miał tytuł po angielsku, zaś minialbum po francusku. Ile języków znacie i który najlepiej pasuje do waszej muzyki?

Louie: Znamy tylko japoński i angielski, ale oczywiście chciałbym używać innych języków. Angielski pasuje do nowoczesnych rytmów, ale to też zależy od gatunku. Włoski jest dobry ze względu na samogłoski.

Wasz album APOCALYPSE jest obecnie wyprzedany. Czy planujecie jego wznowienie?

Louie: Może za kilka lat!

Czy planujecie lub pracujecie już nad nowym wydawnictwem? Jeśli tak, to czy możecie powiedzieć nam, czego możemy po nim oczekiwać?

Louie: Jesteśmy w trakcie tworzenia nowego wydawnictwa! Wierzę, że będzie naprawdę niesamowite. Brzmi bardzo w stylu Rose Noire. Bazuje bardziej na muzyce klasycznej, użyliśmy wielu skrzypiec, chórów, klawiszy, harfy. I jest cięższy niż pierwszy album oraz minialbum.

Chaos Royale nagrał remiks jednego z waszych utworów. Dlaczego właśnie z tym zespołem podęliście współpracę? Jak ona przebiegała?

Louie: Luke z Chaos Royale to jeden z moich najlepszych przyjaciół, często rozmawiamy o muzyce i on uczy mnie, jak sprawić, by brzmienie było jeszcze cięższe. Przed wydaniem płyty Le paradis de la Psychose rozmawiałem z nim na jej temat; oczywiście, gatunki, które gramy, są różne, ale szanuję go. Po spotkaniu przysłał mi e-mail z propozycją stworzenia remiksu. Oczywiście odpowiedziałem: "TAK, PROSZĘ!".

Rose Noire zremiksowało jedną piosenkę na EP Seileen, które ukazało się w sierpniu zeszłego roku. Jak do tego doszło? Czy chcielibyście to kiedyś powtórzyć?

Louie: Sisen i Selia to nasi koledzy z wytwórni, ale także przyjaciele i szanujemy ich. Kiedy podpisaliśmy kontrakt z Darkest Labyrinth, Seileen nagrywał EP i potrzebował osoby, która zajęłaby się remiksem i Kiwamu zasugerował nas! To była świetna zabawa! Oczywiście, chciałbym to powtórzyć, gdybym miał okazję!

Wzięliście udział w Midnight★Mess HALLOWEEN SPECIAL!!†Nightmare before Halloween† . Jak oceniacie swój występ na tej imprezie?

Louie: Było świetnie i wierzę, że publiczność dobrze się z nami bawiła!

W marcu zeszłego roku po raz pierwszy zagraliście w Ameryce na konwencie Zenkaikon V. Czy to był wasz pierwszy występ za granicą? Czy chcielibyście to powtórzyć?

Louie: Tak, to był pierwszy raz, kiedy występowaliśmy jako Rose Noire. I oczywiście, że chciałbym to powtórzyć!

Na wspomnianej imprezie zagraliście dwa koncerty, a także wzięliście udział w panelu Q&A. Jak wspominacie to wydarzenie? Jak przyjęli was amerykańscy fani?

Louie: Na nasz koncert przyszło wielu fanów, byliśmy tacy szczęśliwi! Oglądało nas wiele uroczych dziewcząt, a cosplay Pikachu był naprawdę fajny (śmiech).

Jak wiecie z Twittera, macie fanów także w Polsce oraz całej Europie. Czy planujecie w najbliższym czasie zagrać tu trasę?

Louie: Bardzo, bardzo chcielibyśmy tu przyjechać!!! Nie mamy na razie takich planów, ale bardzo chcielibyśmy to zrobić!!!

Planujecie kontynuować karierę jako duet czy też w przyszłości zamierzacie poszerzyć skład o nowych muzyków?

Louie: Myślę, że pozostaniemy duetem.

24 grudnia będziecie supportować DER ZIBET. Czego oczekujecie po tym koncercie?

Louie: Już kilka razy graliśmy z DER ZIBET, ale tym razem występujemy jako Rose Noire, więc jestem podekscytowany możliwością zaprezentowania naszych piosenek fanom tej formacji!

Co chcielibyście jeszcze osiągnąć z tym projektem? Jakie cele przed sobą stawiacie?

Louie: Naszym celem jest, by coraz więcej ludzi na całym świecie poznało Rose Noire i nas polubiło! Chcemy mieć wielu fanów w każdym kraju!

Dziękujemy wam serdecznie za ten wywiad. Na koniec prosimy o wiadomość dla czytelników JaME.

Louie: Dziękujemy wam bardzo i czekamy na możliwość zagrania przed wami oraz poznania was!
Jill: Dziękujemy za spotkanie z nami i kochanie Rose Noire! Proszę, nie spuszczajcie z nas oka i wspierajcie nas. Dziękuję!


Pragniemy jeszcze raz podziękować Rose Noire i Kiwamu za umożliwienie przeprowadzenia tego wywiadu.
powiązane wydawnictwa
powiązani artyści
komentarze
blog comments powered by Disqus
powiązane wątki

Starwave Records i Darkest Labyrinth

reklamy